Owsiane ciasteczka z dynią i bakaliami

Uwielbiam owsiane ciasteczka, a te są naprawdę idealne, przepyszne i zupełnie wyjątkowe dzięki dyniowemu purée. A także trochę bardziej bezkarne, bo z mnóstwem zdrowszych zamienników i dodatków: pestkami, płatkami owsianymi, suszoną żurawiną, gorzką czekoladą, przyprawami korzennymi.. Musicie je upiec!

składniki:

  • 200g masła
  • 180g cukru trzcinowego, nierafinowanego
  • 100g miodu
  • 3/4 szklanki purée z upieczonej dyni*
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 1 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej
  • 1 łyżeczka sody
  • duża szczypta soli
  • 1 1/2-2 szklanki dodatków (żurawiny, groszków czekoladowych, orzechów, pestek dyni)

Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej.

Mąkę przesiać z przyprawami, sodą i solą, wymieszać z płatkami owsianymi. Masło roztopić w garnuszku, dodać cukier, miód, puree z upieczonej dyni, żółtko i wanilię. Dodać sypkie składniki, wymieszać. Na koniec wsypać dodatki. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego lub większe. Układać w kilkucentymetrowych odległościach od siebie i spłaszczać szklanką. Piec 14-16 minut w 175st.C aż ciasteczka się zarumienią. Ostudzić.

Buon Appetito! 🙂

*najlepsza jest hokkaido! purée musi być gęste.

Cantuccini z mąki kasztanowej, migdałami i czekoladą (cantuccini con farina di castagne e cioccolato)

Wyjątkowe cantucci – z mąką kasztanową, migdałami i gorzką czekoladą.
Chrupiące, delikatnie słodkie ciasteczka idealnie przepyszne.

składniki:

  • 3 jajka
  • 150g cukru trzcinowego
  • 200g mąki kasztanowej
  • 150g mąki orkiszowej lub owsianej
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka drożdży, suszonych
  • 200g migdałów
  • 100g gorzkiej czekolady, posiekanej

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175 st.C. Jajka i cukier ubić na gęsty krem. Osobno przesiać suche składniki. Do ubitej masy jajecznej dodać sypkie produkty i mleko. Na koniec migdały oraz czekoladę, równomiernie rozprowadzić je w cieście. Z ciasta uformować dwa podłużne, wąskie bochenki. Piec 25 minut. Następnie ostudzić pokroić lekko na ukos ostrym nożem na ciastka grubości ok. 1,5 cm. Rozłożyć na blaszce i piec dodatkowe 5-10 minut – w połowie pieczenia obracając ciasteczka ‚spodem na wierzch’ by równomiernie się zarumieniły. Ostudzić na kuchennej kratce.

Buon Appetito! 🙂

przepis z ‚Kocham Toskanię, kolory smaki i zapachy’ Giulia Scarpaleggia

 

 

Ricciarelli – włoskie migdałowe ciasteczka z cytryną i wanilią

riccatelli_11

Włoskie ricciarelli to przepyszne migdałowe ciasteczka o delikatnym aromacie cytryny i wanilii, chrupkie z zewnątrz a w środku miękkie, lekko ciągnące, rozpływające się w ustach. Idealne z cappuccino lub espresso.
W toskańskiej Sienie historia ciasteczek sięga XIV wieku. Główne składniki ricciarelli – migdały i cukier, wtedy tak cenne sprzedawane były jedynie w aptekach obok leków oraz innych egzotycznych przypraw. Marcepan stał się bardzo popularny w mieście i poza granicami Sieny, a ciasteczka z niego przygotowane były zarezerwowane jedynie na wystawne bankiety dla najbogatszych. Obecnie włoskie rodziny pieką je głównie w okresie Świąt Bożego Narodzenia na kawałkach opłatków, ale są na tyle popularne i lubiane, że włoskie cukiernie oferują je cały rok!

składniki (ok. 20 ciasteczek):

  • 2 białka
  • kilka kropli soku z cytryny
  • 200g mielonych migdałów
  • 200g cukru pudru
  • 2 łyżeczki ekstraktu z gorzkich migdałów*
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • cukier puder, do obtoczenia ciasteczek

Zmielone migdały wymieszać z cukrem, posiekaną skórką cytrynową i ziarenkami waniliowymi. Białka ubić na sztywno z kilkoma kroplami soku cytrynowego. Dodać sypkie składniki i ekstrakt z gorzkich migdałów. Dokładnie wymieszać, ciasto owinąć folią spożywczą i schować do lodówki na całą noc (min. 4h).
Na deseczkę wysypać cukier puder, przełożyć ciasto i uformować długi wałek. Podzielić go na min. 20 równych kawałków. Z każdej formować wałeczek, który dodatkowo obtaczać w cukrze pudrze. Lekko spłaszczać i układać w odstępie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp. 160st.C przez ok. 18 minut. Po tym czasie ciasteczka są jeszcze mięciutkie, ale po ostudzeniu uzyskają właściwą konsystencję.

Buon Appetito! 🙂

*można zastąpić zmielonymi pestkami moreli, czyli gorzkimi migdałami – ja dałam jedną łyżeczkę.

przepis i historia ciasteczek z bloga Juls’ kitchen 


 

 

 

Rugelach – rogaliki ze śliwkami, whisky i migdałami

Rugelach to rogaliki z kuchni żydowskiej. Moje ulubione! 🙂 Z maślano-twarogowego ciasta, które upieczone delikatnie się listkuje, jest chrupkie i kruche na zewnątrz, a mięciutkie w środku rogalika. Ciasteczka najczęściej nadziewa się pastą z suszonych owoców, orzechów lub czekolady.  Fantastycznym połączeniem są śliwki z whisky i migdałami.
Wędzone węgierki nie po raz pierwszy pojawiają się na moim blogu i często o nie pytacie. To regionalny małopolski produkt. W moim rodzinnym mieście szczególnie w okresie zimowym można je dostać praktycznie wszędzie. W Święta lepimy z nimi pierogi i przygotowujemy wigilijną zupę mojej Prababci. Lekko słodki, podwędzany smak i aromat pasuje do wielu potraw idealnie, a śliwkowe rugelach to moje niedawne odkrycie, dlatego jeśli uda Wam się zdobyć choć kilka sztuk to gorąco polecam spróbować!

składniki na ciasto (32 rogaliki):

  • 230g masła, zimnego
  • 230g sera twarogowego, zmielonego 2-krotnie
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli

składniki na nadzienie:

  • 1 szklanka śliwek, wędzonych
  • 120ml whisky (lub brandy)
  • 120g cukru
  • 60g mielonych migdałów

oraz:

  • 60g mielonych migdałów
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1/4-1/2 łyżeczki cynamonu
  • kremowa śmietanka/jajko

Masło pokroić w kostkę. W misce rozetrzeć z serem aż powstaną małe grudki (dłońmi lub mikserem z końcówką do ucierania na wolnych obrotach). Dodać przesianą mąkę z solą i zagnieść gładkie, miękkie ciasto. Podzielić na dwie równe części, obie owinąć w folię spożywczą i schłodzić min. 4h.

Do słoiczka włożyć śliwki, zalać whisky i odstawić na całą noc. Po tym czasie odsączyć śliwki, zmiksować je ręcznym blenderem na puree. Wymieszać z cukrem i mielonymi migdałami.
W osobnej małej miseczce wymieszać 3 łyżeczki cukru z cynamonem.

Schłodzone ciasto rozwałkować na koło o średnicy 30cm i grubości 3mm. Posmarować brzeg ciasta (ok. 2cm) kremową śmietanką lub roztrzepanym jajkiem. Rozsmarować równomiernie połowę nadzienia pozostawiając rant posmarowany śmietanką/jajkiem, posypać połową mielonych migdałów (30g). Ciasto podzielić na 16 równych trójkątów. Następnie każdy trójkąt ciasta rolować – od szerszej krawędzi do ostrego czubka. Gotowe układać na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. To samo powtórzyć z drugą częścią ciasta. Rogaliki posmarować śmietanką/jajkiem, posypać cukrowo-cynamonową mieszanką i schłodzić min. 2 godziny w lodówce aż będą zimne (schłodziłam całą noc).

Piec w 160st.C 45-60 minut na złoto-brązowy kolor z grzaniem góra-dół. W połowie pieczenia blaszki zamienić miejscami i obrócić o 180st. Rogaliki ostudzić na kuchennej kratce. Mogą być przechowywane w temp. pokojowej do 3 dni.

Buon Appetito! 🙂

przepis Marthy Stewart ‚Cookies’; zmodyfikowany


 

Winter French Fancies

Francuska historia nazwy petit four sięga końca XVIII wieku. Kamienne, opalane drewnem piece podzielone były na dwie komory różnej wielkości. W większej rozgrzane płyty przeznaczone do pieczenia mięs, warzyw i chleba osiągały najwyższe temperatury. Sąsiednia, mniejsza nazwana ‚petit four’ zabezpieczona przed bezpośrednim działaniem ognia była idealna do wypiekania ciast i ciasteczek podawanych po głównym posiłku. Ptysie, eklerki, makaroniki, biszkopty, tartinki..
Te wszystkie pyszności to właśnie petits fours! Śliczne, słodkie nie tylko z wyglądu ciasteczka, w wersji mini na 3-4 kęsy. Eleganckie, ozdobne i wprost stworzone do popołudniowej filiżanki herbaty lub kawy.

Brytyjskie siostry petits fours – french fancies mają dokładniej określoną recepturę. Podstawą ptifurek są warstwy miękkiego biszkoptu przełożone konfiturą z moreli i kremem maślanym (buttercream) lżejszym dzięki połączeniu z budyniem. Każde ciasteczko ozdobione jest lukrem oraz w zależności od wyobraźni, pomysłu i/lub pory roku dowolnymi dodatkami. Moja Siostra stworzyła przepiękne zimowe wzory i śnieżynki, wiosną równie słodko wyglądałyby świeże kwiaty np. stokrotki i fiołki.

składniki na biszkopt:

  • 6 jajek, dużych
  • 150g cukru pudru
  • 100g mąki pszennej, przesianej
  • duża szczypta soli

składniki na krem maślany (buttercream);

  • 3 jajka, średnie
  • 150g cukru pudru
  • 50g mąki pszennej, przesianej
  • 200ml mleka
  • 125ml śmietanki kremówki 30%
  • skórka otarta z 1/2-1 cytryny, posiekana
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 180g masła, miękkiego

składniki na lukier (1 porcja):

  • 35g białka
  • 150g cukru pudru
  • sok z cytryny, woda

oraz:

  • dżem morelowy

Biszkopt. Dużą blachę piekarnika (ok. 37x37cm) cienko posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 200st.C. Cukier puder przesiać do dużej miski miksera, wbić jajka – ubić na jasny krem o konsystencji musu, 6-10 minut. Delikatnie połączyć z przesianymi mąką i solą dodanymi w dwóch partiach. Ciasto przelać na blaszkę i wyrównać płaską łopatką, uderzyć kilka razy o płaską powierzchnię by pozbyć się większych bąbelków powietrza. Piec 8-10 minut aż biszkopt delikatnie się zarumieni i będzie sprężysty pod palcem. Biszkopt ostudzić na blaszce na kuchennej kratce. Po ostudzeniu ściągnąć papier do pieczenia, cienko odciąć boki i biszkopt przekroić na 3 równe placki lub jak ja pokroić od razu na kwadraty o boku 4 cm.

Krem maślany (buttercream). Na początku należy przygotować gęsty budyń. Mleko podgrzać ze śmietanką w garnku o grubym dnie. Jajka wymieszać z cukrem na gładko, następnie z przesianą mąką pszenną aż znikną grudki. Gorące mleko wlewać powoli do jajecznej mieszanki cały czas ją mieszając, krem przelać z powrotem do garnka i mieszać aż zgęstnieje. Budyń nie powinien się zagotować. Gęsty przecedzić przez sitko do czystej miski, dodać skórkę z cytryny i wanilię. Zamieszać i ostudzić pod szczelnym przykryciem z folii spożywczej.
Miękkie masło ubić w misie miksera przez kilka minut aż będzie jasne i puszyste. Zmniejszyć obroty miksera, dodawać po łyżce budyń – następnie zwiększyć obroty i ubić jeszcze kilka minut aż buttercream pojaśnieje i będzie puszysty. Krem można schłodzić, gęściejszym łatwiej jest przekładać ciasteczka.

2 placki lub 2/3 kwadratów posmarować cienko dżemem morelowym, następnie nałożyć cienką warstwą kremu. Złożyć – ciastko, dżem, krem, ciastko, dżem, krem, ciastko. Schłodzić. Placki pokroić na kwadraty o boku 4 cm. Każdy torcik posmarować po bokach cienko kremem maślanym, tak by wyrównać ściany. Wszystkie schłodzić min. godzinę. Po tym czasie ściany można raz jeszcze wyrównać za pomocą noża ogrzewanego gorącą wodą.

Ciastka ułożyć na kratce kuchennej, każde polać lukrem królewskim (potrzebne 2 i 1/2 – 3 porcje). Schłodzić kilka godzin lub całą noc w lodówce. Zastygnięte ozdobić wzorkami z lukru (potrzebna niewielka ilość, mniej niż 1/4 porcji).

Lukier królewski. Białka jaj utrzeć z cukrem i sokiem z cytryny oraz odrobiną wody – do polania ciasteczek lepszy jest lukier rzadszy, do wzorów gęstszy. 

Buon Appetito! 🙂

przepis Annie Bell z książki ‚Annie Bell’s Baking Bible’, zmodyfikowany

Markizy kokosowe z białą czekoladą

Krucha, delikatna, kokosowo-waniliowa para ciasteczek przełożonych kremem z białą czekoladą, odrobiną likieru Malibu i ekstraktu z wanilii. Absolutnie najlepsze! A dodatkowo – wbrew pozorom – bardzo szybkie do przygotowania. Po kwadransie ciasto gotowe jest już do wykrawania i pieczenia, a porcja w piekarniku spędza jedynie około 5 minut (oczywiście czas zależy od grubości ciastek).

Do zrobienia kremu potrzebujecie koniecznie blendera, a gotowy najlepiej przełożyć jest do rękawa z okrągłą, drobną końcówką i dowolnie wyciskać, po czym skleić dwa ciasteczka. Wierzch polecam ozdobić cienką warstwą roztopionej w słodkiej śmietance białej czekolady oraz posypać wiórkami kokosa zmielonymi z cukrem pudrem.

Przepis koniecznie do wypróbowania 🙂

składniki na ciasto (ok. 35-40 sztuk markiz):

  • 200g mąki pszennej
  • 100g zmielonych wiórek kokosowych*
  • 75g cukru pudru
  • 25g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii
  • 150g masła, zimnego
  • 2 łyżki wody, zimnej
  • 1 łyżka likieru kokosowego

składniki na krem:

  • 200g zmielonych wiórek kokosowych*
  • 200ml śmietanki kremówki 30%
  • 100g białej czekolady
  • likier kokosowy i ekstrakt waniliowy do smaku

Na stolnicę przesiać mąkę pszenną, ziemniaczaną, cukier puder i sól. Wymieszać ze zmielonym kokosem oraz ziarenkami wanilii. Dodać masło pokrojone w kostkę, posiekać nożem tak by masło połączyło się z suchymi składnikami w bardzo drobne okruchy. Dolać wodę i likier, zagnieść szybko rękoma na gładkie, miękkie ciasto**. Owinąć w folię spożywczą i schłodzić 5-15 minut. Na podsypanej mąką stolnicy wałkować cienko porcje ciasta, wykrawać foremką kółka, układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w niewielkich odległościach. Blaszki z ciasteczkami schładzać kilka minut przed pieczeniem. Piec 5-8 minut w 170st.C aż delikatnie się zarumienią. Studzić na kuchennych kratkach.

Krem: 100ml śmietanki podgrzać, gorącą zalać posiekaną czekoladę i po chwili wymieszać na gładko. W kielichu blendera (lub ręcznym blenderem) zmielone wiórki zmiksować z pozostałą śmietanką, następnie z masą czekoladową, dodać likier i wanilię do smaku (po ok. 1-2 łyżeczki). Miksować aż krem zgęstnieje, a wiórki będą porządnie rozdrobnione.

Ostudzone ciasteczka przekładać kremem (krem włożyłam do rękawa cukierniczego z małą okrągłą końcówką), wierzch dodatkowo polecam posmarować niewielką ilością roztopionej w śmietance białej czekolady i obsypać zmielonymi wiórkami wymieszanymi z cukrem pudrem.

Buon Appetito! 🙂

*najlepiej w młynku, mieli od razu bardzo drobno.

**ciasto można przygotować także w food procesorze/robocie planetarnym z przystawką do siekania/ucierania, wygodniej i szybciej 🙂

Owsiane ciasteczka z rodzynkami; Gryczane ciasteczka czekoladowe

Ze statystyk na FB wynika, że znaczna część lubiących Czekoladowego Kota to ludzie w przedziale 18-26 lat, a więc najpewniej większość stanowią studenci. Sesja to taki okres w życiu studenta kiedy najmniej chce się uczyć i szuka się wymówek by odejść od książek. Zdecydowanym hitem tej sesji są żubry 😀 Jeszcze tylko sprawdzę co robią żubry i mogę zacząć się uczyć. – polecam 😉 Moooożna też sprzątać, nadrobić zaległości filmowe, podszkolić się w gotowaniu albo coś upiec. Chociaż ja najczęściej wymyślam nowe przepisy i kompozycje zdjęć, które zrealizuję po powrocie do domu. Nadrabiam też zaległości w czytaniu ulubionych blogów – dziś np. postanowiłam nauczyć się szwedzkiego, a przynajmniej części kulinarnej by kupić dwie przepyszne książki jednej z moich ulubionych zagranicznych blogerek – Lindy z Call me Cupcake – również polecam obejrzeć. Tak jak i upiec owsiane ciasteczka. Ulubione. Na maśle, z mnóstwem owsianych płatków, słodkimi od rodzynek aromatyzowanych rumem. Najprostszą wersję łatwo zmodyfikujecie przez dodatek orzechów, czekolady lub innych bakalii. Ok, pójdę zobaczyć jeszcze co robią żubry i idę się uczyć:) Do przeczytania!

składniki:

  • 250g rodzynek
  • 3-4 łyżki ciemnego rumu
  • 200g masła
  • 125g cukru trzcinowego + ew. dodatkowo do obtoczenia
  • 1 łyżeczka waniliowego ekstraktu
  • 1 jajko
  • 200g płatków owsianych
  • 170g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody
  • szczypta soli

Wszystkie składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej.

Rodzynki namoczyć w rumie min. 30-60 minut a najlepiej całą noc. Masło ubić z cukrem i wanilią aż krem pojaśnieje i będzie puszysty (ok. 10 minut). Dodać jajko i zmiksować, następnie przesianą mąkę z proszkiem, sodą i solą oraz płatki owsiane. Na koniec rodzynki z rumem. Przed formowaniem ciasto można schłodzić 15-20 minut. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego lub większe, ew. obtaczać w cukrze trzcinowym. Układać w kilkucentymetrowych odległościach od siebie i spłaszczać szklanką. Piec 12-14 minut w 175st.C aż ciasteczka się zarumienią. Ostudzić na kuchennej kratce.

Buon Appetito! 🙂

  

Wersja z gryczanymi płatkami i mąką z gorzką czekoladą: