Ciasto filo (phyllo pastry)

Ciasto bez którego nie istniałaby znaczna część greckich deserów. Pamiętam wakacje podczas których większość tawern zapewniała w swoim menu słodkości jedynie z wykorzystaniem filo. Do tego mnóstwo słodkiego syropu, aromatycznej skórki cytrusowej i orzechów. Niewielki kawałek pozwalał na zaspokojenie glukozowego głodu na kilka godzin.

Filo jest trudniej dostępne w polskich sklepach* niż znacznie bardziej znane i lubiane ciasto francuskie. Uchodzi również za trudne, może nawet niemożliwe do przygotowania w warunkach domowych. Jednak ja po pierwsze lubię założenie „impossible is nothing” a po drugie miałam ochotę wypróbować kilka przepisów, dlatego postanowiłam spróbować. Ciasto optymalnie jest przygotować z pomocą robota kuchennego, ponieważ początkowo jest bardzo lepiące i dopiero po dwugodzinnym leżakowaniu gluten wiąże wilgoć ciasta na tyle, że znacznie łatwiej się z nim pracuje. Fajnym sposobem jest również wałkowanie ciasta za pomocą maszynki do makaronu, ale oczywiście ręcznie również odpowiednio je rozciągniecie. I jeszcze mała wskazówka – jeśli chcecie upiec austriackiego strudla ciasto zostawcie nieco grubsze, jeśli ma być to turecki lub grecki deser z mnóstwem warstw filo – musi być jak najcieńsze. Poniższy przepis jest naprawdę dobry, dlatego jeśli macie ochotę to polecam.

*filo można kupić w Kuchniach Świata za 17,90zł lub w Almie za 14,90zł. W obu przypadkach firma ‚7days’ 450g ciasta (14-15 płatów).

składniki:

  • 400g mąki pszennej (użyłam ’00’)
  • 6g soli
  • ok. 300-330ml ciepłej wody (o temp. 50st.C)
  • 30ml oliwy
  • skrobia ziemniaczana lub kukurydziana, do podsypywania

Mąkę i sól przesiać do miski miksera. Dolać wodę (dałam trochę mniej) i mieszać na wolnych obrotach aż składniki dobrze się połączą. Następnie wlać oliwę cienką strużką, nie przerywając miksowania. Gdy ciasto będzie już jednorodne, zatrzymać mikser i łopatką zeskrobać ciasto z końcówki i ścianek miksera. Włączyć miksera na średnie obroty i wyrabiać ciasto jeszcze 3-4 minuty. Powinno niemal odchodzić od ścianek, być dość miękkie i nieco lepkie. Przenieść ciasto na stolnicę. Podzielić na części, po 60g każda. Nadać im kształt kuleczek i rozmieścić w kilkucentymetrowych odstępach na blaszce oprószonej mąką ziemniaczaną/kukurydzianą. Przykryć folią spożywczą i odstawić w chłodne miejsce (14-16st.C) na co najmniej 2h.

Stolnicę oprószyć mąką i rozwałkować ciasto na cienki placek – podsypywać mąką w czasie wałkowania. Gdy osiągnie grubość 0,5mm umieścić go na pergaminie i przykryć wilgotną ściereczką by ciasto nie wyschło. Ciasto można również rozwałkować za pomocą maszynki do makaronu – ja zlepiałam 3 rozwałkowane kulki w jeden duży prostokąt. Kolejne płaty ciasta przygotować w ten sam sposób. Układać je na sobie, ale po wcześniejszym przesypaniu mąką ziemniaczaną/kukurydzianą. Trzymać pod wilgotną ściereczką by nie obeschły.

Ciasto można przechowywać do 24h w lodówce, jeśli będą szczelnie owinięte by nie wyschły.

Ja 3/4 ciasta zamroziłam. Należy upewnić się, że płaty ściśle do siebie przylegają, a następnie owinąć je bardzo szczelnie w folię plastikową, starając się usunąć jak najwięcej powietrza. Można je przechowywać do 2 tygodni. Po wyjęciu rozmrażać 6-8h.

Buon Appetito! 🙂

przepis M. Rouxa ‚Ciasta słodkie i pikantne’

Sernik Black & White (sernik z ciasteczkami Oreo)

Czarno-biały sernik z ciastkami Oreo oraz.. miiiliooonem kalorii 🙂

Niektórzy uważają, że Oreo można albo kochać, albo nienawidzić. Słynne amerykańskie ciasteczka to jedne z tych niewielu słodyczy, które kupować lubię, więc jeśli macie podobnie dzisiejsze ciasto zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Delikatnie waniliowy i bardzo kremowy sernik wypełniony po brzegi (i z każdej strony!) ulubionymi ciasteczkami to prawdziwa przyjemność dla podniebienia. Ale żeby nie było.. dla przeciwników Oreo mam propozycję – wystarczy, że podmienicie je innymi markizami, pieguskami lub pierniczkami z marmoladą ♥ Otrzymacie najlepszą wersję dla siebie i każdy Ciasteczkowy Potwór w ramach słów zachwytu powie tylko: om nom nom nom nom.. :)!

Sam sernik to jeden z najprostszych a zarazem najsmaczniejszych przepisów. Na tyle plastyczny, że z łatwością skorygujecie poziom słodkości dodając więcej/mniej skondensowanego mleka w zależności od dodatków. To mogą być owoce (również mrożone), skórka cytrusowa, aromatyczne przyprawy lub posiekana czekolada. Dowolność jak najbardziej wskazana! Polecam.

składniki:

  • 90g ciasteczek Oreo (u mnie bez kremu)
  • 2-3 łyżki roztopionego masła
  • 650g twarogu, zmielonego 2-3krotnie
  • 250g sera mascarpone
  • 250g mleka skondensowanego, słodzonego
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżeczki śmietankowego budyniu lub mąki ziemniaczanej
  • 150g ciasteczek Oreo, pokruszonych na kawałki (lub tyle ile chcemy)
  • bita śmietana, kilka ciasteczek Oreo (na wierzch sernika)

Dno tortownicy 21cm wyłożyć krążkiem papieru do pieczenia (na dno tortownicy kładziemy większy średnicą krążek papieru do pieczenia, nakładamy obręcz i zaciskamy by papier wystawał poza tortownicę). Ciastka pokruszyć w blenderze, dodać masło i wymieszać. Przesypać do tortownicy i docisnąć do dna. Podpiec 5 minut w 170st.C, ostudzić.

Na najniższą półkę piekarnika położyć naczynie z gorącą wodą. Do misy miksera włożyć zmielony twaróg i mascarpone. Miksować na wolnych obrotach miksera aż się połączą, następnie dolewać mleko skondensowane, po jednym jajku, wanilię oraz przesianą mąkę ziemniaczaną lub budyń. Na koniec pokruszone ciasteczka Oreo. Masę serową przelać na ostudzony spód. Piec 10 minut w 170st.C, następnie 35-45 minut w 125st.C aż sernik się zetnie. Ostudzić, następnie schłodzić kilka godzin w lodówce. Przed podaniem boki można udekorować pokruszonymi ciasteczkami (bez kremu), a wierzch bitą śmietaną i kilkoma pokruszonymi Oreo.

Buon Appetito! 🙂

 

Chocolate Blackberry Cupcakes (babeczki czekoladowo-jeżynowe)

Czy znasz wdzięczniejszy deser niż babeczka z kremem? Śliczna, słodka, drobna, delikatna. Na podwieczorek. Spotkanie z przyjaciółką. Smutki i uśmiechy. Idealna.

Kolejne cupcakes na blogu. Gęste czekoladowe ciasto wypełnione soczyście owocowym budyniem (blackberry curd) oraz do wyboru: puszysty czekoladowy lub delikatny jeżynowy krem na bazie serka mascarpone i kremowej słodkiej śmietanki. Zarówno blackberry curd jak i krem jeżynowy polecam przygotować Wam dzień wcześniej, budyń schować do słoiczka a krem przełożyć do rękawa cukierniczego od razu z ozdobną końcówką. Obie części szczelnie zabezpieczcie przed innymi zapachami i schowajcie do lodówki na noc. Na drugi dzień będą miały najlepszą konsystencję i z łatwością dokończycie przygotowanie babeczek, bo na świeżo są zdecydowanie najpyszniejsze. Bardzo polecam!

składniki na ciasto (12 sztuk):

  • 2 jajka
  • 110g cukru brązowego
  • 1 łyżka likieru czekoladowego
  • 65g masła
  • 65g czekolady gorzkiej
  • 90g maślanki
  • 100ml wody gazowanej (90g)
  • 90g mąki pszennej
  • 20g kakao
  • po dużej szczypcie soli i proszku do pieczenia

składniki na blackberry curd*:

  • 300g czernic/jeżyn, przetartych na puree
  • 40g cukru (lub do smaku)
  • sok z 1/4 cytryny
  • 1 żółtko
  • 10g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżka śmietanki kremówki
  • 1 łyżka masła

składniki na krem czernicowy/jeżynowy:

  • 125g serka mascarpone
  • 80ml śmietanki kremówki 30%
  • 100g blackberry curdu

składniki na krem czekoladowy:

  • 125g serka mascarpone
  • 150ml śmietanki kremówki (w proporcji 100:50)
  • 80g gorzkiej czekolady

Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami. Jajka, cukier i likier ubić na gęstą, jasną pianę. Masło roztopić w garnuszku i ciepłym zalać czekoladę, wymieszać na gładką masę. Do miski przesiać mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sól. Do ubitych jajek wlewać czekoladę, mieszać na małych obrotach miksera. Następnie dodać maślankę, a na koniec na zmianę suche składniki i wodę. Gotowym ciastem napełnić papilotki. Piec 14-16 minut w 175st.C do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce. Następnie wyciąć środki babeczek i napełnić je blackberry curdem.

Blackberry curd polecam przygotować dzień wcześniej. Puree owocowe oraz sok z cytryny wlać do garnka o grubym dnie, wsypać cukier i podgrzewać na małym ogniu. Żółtko wymieszać z wodą, śmietanką i mąką ziemniaczaną. Gorące puree wlewać powoli do masy żółtkowej. Całość przelać z powrotem do garnka. Następnie cały czas mieszając podgrzewać na malutkim ogniu aż budyń zgęstnieje. Krem ściągamy z ognia, dodajemy masło, mieszamy, nakrywamy folią spożywczą i studzimy, a potem schładzamy.

Krem czernicowy/jeżynowy. Śmietankę ubić z serkiem, dodać blackberry curd i zmiksować na gęsty krem. Przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką, schłodzić 30 minut i ozdobić babeczki.

Krem czekoladowy. 100ml śmietanki podgrzać w garnuszku, dodać czekoladę i wymieszać na gładko. Schłodzić 10 minut. Ubić serek z 50ml kremówki, dodać schłodzony krem czekoladowy i ubić na gęsty, gładki krem. Przełożyć do rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką, schłodzić 30 minut i ozdobić babeczki.

Babeczki najlepiej przechowywać w lodówce. Polecam wyciągnąć babeczki na 10-15 minut przed podaniem.

Buon Appetito! 🙂

*jeśli pominiecie krem czekoladowy musicie zwiększyć proporcje blackberry curd oraz kremu jeżynowego o 100%, curdu trochę zostanie, ale uwierzcie mi – nie zmarnuje się 🙂

 

 

Ciabatta

Z grubą chrupiącą skórką oraz mięciutkim środkiem. Aromatyzowane suszonymi pomidorami i ziołami. Dobre.

poolish (zaczyn):

  • 190g mąki pszennej
  • 120ml wody
  • 1/8 łyżeczki świeżych drożdży (wielkości ziarenka groszku zielonego)

ciasto:

  • 435g mąki pszennej
  • 200ml wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • posiekane suszone pomidory/zioła/duszona cebulka/ser

Przygotować zaczyn. W misce wymieszać na gładko wszystkie składniki i odstawić na 12-16h pod ściereczką.

Po tym czasie wszystkie składniki na ciasto (poza dodatkami) i zaczyn włożyć do miski miksera. Zagniatać 3 minuty na wolnych obrotach (dodać wody lub mąki w zależności od konsystencji ciasta). Zwiększyć obroty i zagniatać jeszcze 3-4 minuty, potem wsypać dodatki smakowe i równomiernie rozprowadzić w cieście. Ciasto powinno być raczej luźne i lepiące się. Odstawić na 3 godziny składając ciasto po 1,5 i 3 godzinach.

Stolnicę obficie oprószyć mąką. Wyłożyć ciasto. Rozpłaszczyć na prostokąt i pokroić ostrym nożem na bułeczki (lepiej kroić większe niż mniejsze) lub podłużne chlebki. Przełożyć na blaszkę z papierem do pieczenia i odstawić do wyrastania na 1,5h. Piec 10 minut w 220st.C, następnie jeszcze 10-15 w 190st.C (chlebki będziecie piec zapewne dłużej).

Buon Appetito! 🙂

przepis J. Hamelmana ‚Bread’

Pulla (fiński słodki chlebek)

Pulla. Fińskie drożdżowe ciasto plecione w warkocze lub formowane w bułeczki. Zawsze aromatyzowane mielonym kardamonem. Najpopularniejsze nadzienie to takie z cynamonem i trzcinowym cukrem muscavado. Oryginału spróbować trzeba 🙂 ale! ponieważ poniższy przepis pozwoli Wam upiec dwa warkocze zachęcam do spróbowania czegoś mniej tradycyjnego, lecz równie pysznego: konfitury wiśniowej z marcepanem!

składniki na zaczyn:

  • 16g drożdży
  • 45ml mleka
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka mąki pszennej

składniki na ciasto:

  • 450g mąki pszennej
  • 45g cukru drobnego
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1/2-1 łyżeczki mielonego kardamonu
  • duża szczypta soli
  • 100g masła
  • 1 jajko
  • 100-150ml maślanki (lub mleka)

oraz:

  • masło
  • brązowy cukier
  • cynamon
  • konfitura wiśniowa
  • marcepan

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej!

Przygotować zaczyn. Drożdże pokruszyć, połączyć z mąką i miodem. Rozpuścić w mleku. Odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na 10-15 minut.

Przygotować ciasto. Mąkę, cukry, kardamon i sól przesiać. Dodać masło. Rozetrzeć całość w palcach lub mikserze jak na kruszonkę. Dodać zaczyn, jajko, żółtko i część maślanki/mleka. Zagnieść aż będzie gładkie dolewając pozostałą maślankę/mleko. Odstawić na 1-1,5 godziny do podwojenia objętości w misce posmarowanej oliwą.

Ciasto podzielić na dwie części. Obie rozwałkować na cieniutki duży prostokąt, rozsmarować masło. Pierwszy posypać cukrem i cynamonem. Drugi posmarować konfiturą i posypać marcepanem. Zwinąć jak roladę i przekroić wzdłuż pozostawiając jeden koniec nierozcięty. Obie części zapleść, zlepić na kształt pierścienia i przenieść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Drugą zapleść podobnie lub pokroić na bułeczki. Odstawić na 45 minut do napuszenia. Posmarować maślanką, a potem piec 15-20 minut w 175st.C (bułeczki krócej).

Buon Appetito! 🙂

Ciasto czekoladowe z czerwonym winem i malinami

Jestem pewna, że się w nim zakochacie 🙂 Ci z Was, którzy wypróbowali przepis na irlandzkie ciasto z Guinnessem klik spoglądając na przepis poniżej domyślą się, że to jest bardzo podobne. Zmieniłam jednak nieco proporcje oraz sposób przygotowania, a w zastępstwie piwa dodałam wytrawnego czerwonego wina. Ciasto ma idealną konsystencję: jest miękkie i puszyste, a jednocześnie gęste i wilgotne. W smaku odpowiednio wyczuwalna jest gorzka czekolada, aromat wina oraz słodycz malin. Naprawdę przyjemna kompozycja. Polecam!

składniki:

  • 300g masła
  • 300g cukru trzcinowego
  • 350ml czerwonego wina, wytrawnego lub półwytrawnego
  • 55g gorzkiej czekolady
  • 4 jajka, średniej wielkości
  • 125g jogurtu naturalnego
  • 270g mąki pszennej
  • 70g gorzkiego kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli
  • 200g malin

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej!

Dużą foremkę z kominkiem* nasmarować masłem i wysypać mąką. Piekarnik nagrzać do 170st.C. Masło ubić z połową cukru do momentu aż się rozpuści i powstanie jasna, puszysta masa (ok. 10 minut). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, ostudzić. Jajka ubić z pozostałym cukrem na gęsty krem. Suche składniki przesiać. Do masła dodać ubite jajka, potem czekoladę i jogurt, wymieszać. Następnie dodawać na zmianę wino i suche składniki. Część ciasta przełożyć do foremki, posypać połową malin, nakryć kolejną częścią ciasta i przesypać malinami, równomiernie rozsmarować pozostałe ciasto. Piec 35-45 minut do suchego patyczka. Ostudzić w foremce na kuchennej kratce.

Przed podaniem koniecznie ozdobić ganache przygotowanym w kąpieli wodnej z gorzkiej czekolady, wina i kremowej śmietanki (100g czekolady + 4 łyżki wina + 4 łyżki śmietanki).

Buon Appetito! 🙂

*moja ma średnicę 25cm, kominek 6cm. Na potrzebę zdjęć upiekłam dodatkowe trzy babeczki;) ale normalnie całość mieści się w formie, a rośnie bardzo niewiele.


Limonada z malinami i miodem

Ślicznie pachnie, cudownie smakuje, ma piękny żywy kolor – woda, sok limonkowy, maliny i miód. Limonada! Najlepsza mocno schłodzona z dodatkową porcją lodu i kilkoma listkami świeżej mięty.

składniki:

  • 2 litry wody
  • 300g malin
  • 3-4 łyżki miodu
  • sok z 2 limonek
  • kilka listków mięty
  • lód

Maliny przetrzeć przez sitko. Powstałe puree przelać do dużego garnka (pesteczki wyrzucić). Dolać wodę, sok z limonek oraz miód do smaku. Podgrzać tylko odrobinę aż miód się rozpuści. Ostudzić i ew. przecedzić. Przelać do dzbanków, dodać lód i kilka listków mięty.

Buon Appetito! 🙂

Miodowe ciasto drożdżowe z figami

Puszyste drożdżowe z duuużą ilością cudownego miodu oraz świeżymi figami. Idealne do porannej herbatki, popołudniowej kawy lub kubka mleka. Wiem, że w Polsce trudno o apetyczne świeże figi, dlatego z powodzeniem możecie zastąpić je malinami, jeżynami lub śliwkami węgierkami. Ciasto będzie równie pyszne, a musicie wiedzieć, że.. przyciąga nie tylko pszczoły 🙂 Polecam!

składniki:

  • 15g drożdży świeżych
  • 2 łyżki mleka
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 50g cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 100g płynnego miodu + 2 łyżki
  • 120g jogurtu naturalnego
  • 75g masła
  • 290g mąki pszennej
  • duża szczypta soli
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 7-8 fig, pokrojonych na mniejsze kawałki

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej!

Mleko delikatnie podgrzać, dodać drożdże, dużą szczyptę mąki i cukru. Przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut do napuszenia. W misie miksera ubić jajka, żółtko, cukry i miód na gęsty jasny krem. Mąkę przesiać z solą. Wymienić ubijające mieszadło miksera na zagniatające. Teraz do ubitej masy jajecznej dodać zaczyn, jogurt i połowę mąki. Wymieszać i wsypać pozostałą mąkę. Na koniec dodać miękkie masło i skórkę cytrynową. Mieszać około 10 minut. Nakryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1-1,5h.

Foremkę 21cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać ciasto, rozłożyć równomiernie figi i odstawić na 45 minut. Przed pieczeniem polać łyżką miodu. Piec 20-25 minut w temp. 175st.C do suchego patyczka. Gorące polać drugą łyżką miodu. Ostudzić na kuchennej kratce.

Buon Appetito! 🙂


Tarta z kremem tymiankowym i figami

Najsłodsze i najpiękniejsze figi z Makarskiej Riviery! (Chorwacja). Pokonując kolejne kilometry do domu, zamiast spędzić je w mój ulubiony czasozabijający sposób – śpiąc, obmyślałam plan wykorzystania składników oraz materiałów filmowych na najbliższe dni. Pomysł na film w większości mamy już z Sis w głowie, a co do ciasta, to wracając coraz bardziej utwierdzałam się w pierwotnej myśli przygotowania tarty. Wiedziałam też jakim kremem wypełnię kruchy spód: tymiankowym! i z dodatkiem miodu. Połączenie ciekawe, aromatyczne i co najważniejsze: przepyszne. Fig mam jeszcze ponad pół kilograma, może chcielibyście zobaczyć jakiś konkretny przepis? Piszcie! A tartę serdecznie polecam wciąż wakacyjnie 🙂

Zachęcam również do zapoznania się przepisem na tartę z kremem bazyliowym i truskawkami klik.

składniki na kruche ciasto:

  • 125g masła, o temp. pokojowej
  • 50g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 175g mąki pszennej
  • szczypta soli

składniki na krem tymiankowy:

  • 250g serka mascarpone
  • 200ml śmietanki kremówki 30%
  • kilka gałązek tymianku
  • 2 łyżeczki płynnego miodu (można dodać więcej jeśli figi są mało słodkie)

oraz:

  • 2 łyżki dżemu figowego
  • 8-10 dużych fig, każda pokrojona na 8 części
  • kilka listków tymianku, do ozdoby


Kruche ciasto. Foremkę na tartę (okrągłą 24cm lub prostokątną 35x11cm) posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę przesiać z solą. Masło ubić z cukrem przez kilka minut. Dodać żółtko, zmiksować. Stopniowo dosypywać sypkie składniki aż wszystko się połączy. Utworzyć z ciasta dysk. Owinąć w folię i schłodzić 1h. Następnie rozwałkować i wylepić foremkę – zmrozić ok. 15 minut (ja zazwyczaj wkładam ciasto na całą noc do lodówki). Ciasto w foremce wyłożyć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem lub fasolą i piec ok 12 minut w 180st. C, potem ściągnąć papier i dopiec jeszcze ok. 5-7 minut aż się lekko zezłoci. Ostudzić.

Krem tymiankowy: Śmietankę zagotować, dodać tymianek, podgrzewać jeszcze ok. 5 minut. Następnie odstawić na ok. 1,5-2h (lub krócej/dłużej w zależności jak bardzo tymiankowy krem chcemy potem jeść 😉 ) by śmietanka przeszła smakiem i zapachem tymianku. Potem całość przecedzić i schłodzić. Do misy miksera włożyć serek mascarpone, dolać zimną kremówkę i ubić na sztywny krem. Na koniec wlać miód i jeszcze raz krótko wymieszać.

Kruchy spód posmarować cienką warstwą dżemu, następnie rozsmarować krem. Schłodzić ok. 15 minut, ozdobić figami i listkami tymianku.

Buon Appetito! 🙂