
Obiecuję, że to już moja ostatnia wariacja na temat włoskiego deseru! Choć zarówno babeczki, jak i tiramisu z winem były pyszne, to ten przepis jest moim zdaniem zdecydowanie najsmaczniejszy. Przed Państwem wysoki, dostojny i baaardzo podzielny – tort Tiramisu!
Ciasto składa się z czterech warstw puszystego biszkoptu nasączonego ponczem z mocnego espresso oraz migdałowego likieru Amaretto. Biszkopt łączy delikatny krem z tradycyjnego przepisu mojej Mamy, który wzbogaciłam dodatkowo o smak i aromat kawy, by lepiej ją w deserze zaakcentować. Ostatnio przekonałam się także, że kawa wspaniale łączy się z malinami. Jeśli jednak za nimi nie przepadacie dodajcie inne sezonowe owoce jak truskawki, jeżyny lub borówki (zarówno polskie jak i amerykańskie). Polecam również tort ozdobić biszkoptami Savoiardi, dodatkową porcją malin i wiórek czekoladowych, a całość przewiązać elegancką wstążką. Aha! pamiętajcie koniecznie o przesypaniu kolejnych warstw tortu gorzkim kakao – sama zapomniałam, a to w tym przypadku niewybaczalny błąd 😉
Tort Tiramisu jest moją propozycją na weekend. Myślę, że będzie bardzo miłym uzupełnieniem wolnego czasu. Polecam i do przeczytania!
UPDATE: przepis zmodyfikowany
składniki na biszkopt:
- 5 jajek, w temp. pokojowej
- 220g drobnego cukru
- szczypta soli
- 100g mąki pszennej
- 100g mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki wody
- 2 łyżki oleju
składniki na krem:
- 500g serka mascarpone
- duży kubek gęstej śmietany 30%
- 4 żółtka
- 4 łyżki cukru
składniki na poncz:
- 2 filiżanki espresso
- 2 łyżki likieru Amaretto
oraz:
- 350g malin + do ozdoby
- gorzkie kakao
- duża paczka podłużnych biszkoptów Savoiardi
- wiórki czekoladowe
Przygotować biszkopt. Dno foremki (22cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180st.C, od razu na jego dno lub półkę niżej położyć naczynie żaroodporne wypełnione wodą.
Obie mąki przesiać. Do garnuszka wlać wodę i olej. Żółtka oddzielić od białek. Żółtka ubić z połową cukru na puszysty, gęsty kogel-mogel. Osobno ubić białka na średnio sztywno ze szczyptą soli. Następnie dosypywać po łyżce pozostałego cukru i ubijać tak długo aż cukier się rozpuści a białka będą ubite na sztywną, lśniącą pianę (miskę odwracamy do góry nogami, białka muszą pozostać w misce 🙂 ). Do białek dodać żółtka i połączyć za pomocą szpatułki. Następnie dosypać 1/4 suchych składników, wlać część płynu, mieszać bardzo delikatnie, dodać kolejne 1/4 i odrobinę wody z olejem i znowu mieszać bardzo delikatnie, dosypać i wlać resztę składników, ostrożnie połączyć. Masę biszkoptową przelać do foremki i piec ok. 40 minut do suchego patyczka. Po tym czasie biszkopt wyciągnąć i upuścić z wysokości ok. 50cm na drewnianą deskę by bąbelki powietrza równomiernie uciekły z ciasta**. Dalej ostudzić na kuchennej kratce. Polecam przygotować biszkopt dzień wcześniej. Przed przygotowaniem tortu wierzch biszkoptu przyciąć na równo, a następnie przekroić na 4 blaty.
Przygotować krem. Żółtka ubić z 2 łyżkami cukru na jasny, puszysty krem. Osobno ubić śmietanę z pozostałymi 2 łyżkami cukru. Do żółtek dodać ubitą śmietanę oraz ser mascarpone. Wymieszać na wolnych obrotach miksera na gęsty krem. Schłodzić kilka chwil w lodówce by krem nieco stężał.
Przygotować poncz. Ostudzone espresso wymieszać z likierem migdałowym.
Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Ułożyć pierwszy krążek biszkoptu. Nasączyć go ponczem, nałożyć 1/4 kremu i 1/3 malin, posypać kakao. Nakryć kolejnym biszkoptem i czynność powtórzyć aż do wykończenia składników. Gdy położycie ostatni krążek ciasto należy posmarować z boku i na wierzchu kremem. Wierzch posypać kakao, wiórkami czekoladowymi i malinami, a boki obłożyć biszkoptami. Ciasto schłodzić najlepiej całą noc w lodówce.
Buon Appetito! 🙂
*można pominąć i zwiększyć ilość ponczu
**pomysł na ‚rzucanie’ biszkoptem podpatrzony u Dorotki z Moich Wypieków.

