Tiramisu

Prosto z toskańskiego wzgórza. Tiramisu!

składniki:

  • 2 szklanki mocnej kawy
  • 3-4 łyżki likieru Amaretto
  • 8 żółtek
  • 8 łyżek cukru, płaskich
  • 1kg sera mascarpone
  • 250ml śmietanki kremówki 30%
  • dwie duże paczki biszkoptów
  • 3 łyżki gorzkiego kakao

Kawę ostudzić i wymieszać z likierem. Żółtka ubić z cukrem na gęsty, jasny krem. Osobno ubić kremówkę. Żółtka połączyć z serem, następnie z bitą śmietanką. Biszkopty maczać w kawie i układać pojedyńczą warstwą na dnie dużej foremy. Na biszkoptach rozsmarować 1/3 kremu, posypać przesianym kakao i powtórzyć czynność jeszcze dwa razy. Schłodzić – najlepiej całą noc w lodówce. Uwaga: jest to porcja obiadowa dla 10 osób 😉

Buon Appetito! 🙂


Babeczki z kremem cytrynowym, śmietankowym, makiem i czernicami

Pocieszne, urocze, małe i słodkie. Takie są cupcakes. Moi ulubieńcy 🙂

Podstawą udanego cupcake jest ciasto. Powinno być lekkie i delikatne, ale wciąż wilgotne i nieco sypkie. Najważniejsza jest więc konsystencja – należy zwrócić uwagę na proporcje składników suchych i mokrych. Lepiej by surowe ciasto było płynniejsze niż zbyt gęste. W piekarniku spędzi kilka chwil dłużej, ale po upieczeniu będzie miało fajniejszą strukturę. Zazwyczaj przygotowuję babeczki wg. podobnego schematu – na całych jajkach, ale dzisiaj wykorzystałam same żółtka, oczywiście niezastąpiony jogurt naturalny, ale też wodę gazowaną. Pięknie wyrosły a po ostudzeniu i spróbowaniu wiedziałam, że to jest to 🙂 Do babeczek dodałam mak i skórkę cytrynową, ale ponieważ przepis jest bardzo dobry to idealnie nadaje się do innych prób aromatyzowania.

Popularne jest także nadziewanie babeczek. Pozostając więc w temacie cytrusowym napełniłam je niemającym sobie równych kremem cytrynowym (lemon curd), który gotowy najczęściej łączę z większą ilością mleka lub słodkiej śmietanki – niż jak oryginalnie masła – by pobyt w lodówce nie wpłynął znacznie na jego gęstość. Lemon curd dodałam również do prostego kremu śmietankowego na bazie serka mascarpone, a całość wykończyłam czernicami, które w tym roku są wyjątkowo słodkie, dlatego przy okazji chciałabym Wam polecić inne przepisy z wykorzystaniem jeżyn jak orkiszowe drożdżówki (klik) lub dla ochłody sernik na zimno (klik).

Smaki cytryny, maku i czernic to połączenie fantastyczne. Myślę, że będziecie usatysfakcjonowani z efektu podobnie jak ja, dlatego gorąco polecam i żegnam się na dwa tygodnie. Czas na prawdziwe wakacje 🙂 Do przeczytania!

składniki na babeczki (9 sztuk):

  • 4 żółtka
  • 95g cukru
  • 65ml wody gazowanej
  • 80g jogurtu naturalnego
  • 55g masła, roztopionego
  • 135g mąki pszennej
  • po dużej szczypcie soli i proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1/2 cytryny, drobno posiekana
  • 2 łyżki maku

Składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej.

składniki na krem cytrynowy:

  • 100ml soku cytrynowego
  • 100ml wody
  • 80g cukru
  • skórka otarta z 1 i 1/2 cytryny
  • 20g mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki masła
  • 100ml śmietanki kremówki 30%

składniki na krem:

  • 200g sera mascarpone
  • 125ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • krem cytrynowy (do smaku lub wszystko minus ilość potrzebną do nadziania babeczek)

oraz:

  • czernice
  • skórka cytrynowa

Babeczki. Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami. Żółtka ubić z cukrem na puszysty krem. Zmniejszyć obroty miksera i dodać jogurt, następnie masło i na zmianę wodę z przesianą mąką z proszkiem i solą. Na koniec wmieszać mak i skórkę cytrynową. Ciasto przełożyć do foremki (napełniłam 9 dołków) i piec ok. 10 minut w 175st.C do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce. Następnie wyciąć środki babeczek (np. foremką do rurek) i napełnić je kremem cytrynowym (po 1-1,5 łyżeczki).

Krem cytrynowy. Wszystkie składniki (bez masła i kremówki) umieścić w garnuszku o grubym dnie. Wymieszać aż się połączą, następnie cały czas mieszając podgrzewać na malutkim ogniu aż budyń zgęstnieje. Krem ściągamy z ognia, dodajemy masło i śmietankę, mieszamy, nakrywamy folią spożywczą i studzimy.

Krem śmietankowy: Zmiksować serek, śmietankę i cukier na gładki, gęsty krem. Dodać resztę kremu cytrynowego i jeszcze raz zmiksować. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką i ozdobić babeczki. Na środek wysypać po kilka czernic i skórki cytrynowej.

Buon Appetito! 🙂


 

Kruche rurki z kremem waniliowym

Zdecydowanie najsłodsze wspomnienie dzieciństwa. Na rurki z bitą śmietaną zabierała nas Niania do zielonej budki przed wiszącym mostem do parku. Budka nadal tam stoi, stała też wtedy gdy Tata chodził do liceum. Choć te kupne są dwa razy dłuższe, węższe, nie tak zakręcone no i mniej smaczne do moich;) to i tak zawsze będą tymi najlepszymi, bo wiążą się z nimi bardzo miłe chwile.

Jeśli macie podobne wspomnienia i chcecie do nich wrócić to wypróbujcie poniższy przepis. Lepszego nie znajdziecie 😉 Ciasto jest naprawdę wspaniałe: bardzo kruche i listkujące się. Szybko się je przygotowuje, łatwo wałkuje i zawija. Natomiast gotowe rurki możecie nadziać bitą śmietaną, kremem z serkiem mascarpone (jak ja), budyniem waniliowym albo czekoladowym. Dowolność jak najbardziej wskazana. Bardzo polecam!

składniki na ciasto:

  • 250g mąki pszennej
  • 125g masła, pokrojonego w kostkę
  • 125g gęstej śmietany 22%
  • duża szczypta soli
  • cukier kryształ (to obtoczenia rurek)

składniki na krem:

  • 350g sera mascarpone
  • 250ml śmietanki kremówki 30%
  • 3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • ziarenka z 1 laski waniliowej

Mąkę przesiać z solą, dodać masło i posiekać. Następnie śmietanę i szybko zagnieść. Schłodzić 1h. Metalowe rurki posmarować masłem. Ciasto rozwałkować na grubość ok. 1mm – najlepiej partiami. Następnie pociąć na paski grubości 1-1,5cm i nawijać na foremki. Obtoczyć z jednej strony w cukrze. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 10-15 minut w 190-200st.C. Ostudzić i ściągnąć z foremek.

Przygotować krem. Wszystkie składniki ubić na sztywny krem. Przełożyć do rękawa z ozdobną końcówką i nadziać ostudzone rurki. Przechowywać w lodówce.

Buon Appetito! 🙂

przepis na ciasto z Galerii Potraw


Makaroniki. Czekolada i kawa.

Na Czekoladowym Kocie znajdziecie już sporo makaroników. Ale ja mimo to bardzo lubię do nich wracać, zwłaszcza gdy mogę je upiec dla jednej z najbardziej kochanych osób jakie znam. M. zażyczyła sobie czekolady, a ponieważ ostatnio robiłam pyszne pralinki z czekoladowo-kawowym nadzieniem to postanowiłam wykorzystać przepis również i tym razem. Słodkie pudełeczko dla Niej już czeka, resztę wypróbowali codzienni testerzy – smakowało!

składniki na ciasteczka:

  • 70 g białek, wysuszonych przez min. 12-24h na blacie (białka przelewamy do miseczki i odstawiamy w temp. pokojowej na cały dzień, polecam odstawić ok. 10g więcej ponieważ po nocy/dobie początkowa ilość maleje dość znacznie)
  • 170 g cukru pudru, w proporcji 35:135
  • 100 g mąki migdałowej (zmielonych migdałów)
  • 1 łyżka gorzkiego kakao

składniki na krem:

  • 125g czekolady gorzkiej
  • 100ml śmietanki kremowej 30%
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 50g masła
  • 2-3 łyżki likieru Irish Cream

Przygotować makaroniki: Białka ubić na sztywno, dodać 35g cukru pudru i ubić maksymalnie przez ok. 3 minuty. 135g cukru pudru przesiać z mąką migdałową i kakao. Wmieszać sypkie składniki do białek.

Przełożyć do rękawa cukierniczego, wycisnąć równe krążki na blachę wyłożoną pergaminem. Blachą należy delikatnie, ale stanowczo uderzyć o miękką powierzchnię, np. łóżko lub tapczan, by masa równomiernie się rozłożyła, a ewentualne czubeczki pochowały. Potem odkładamy blachy na ok. 30-40 minut, by makaroniki podeschły i utworzyła się na nich cienka skorupka (będzie można bez przyklejenia dotknąć je delikatnie palcem). Piec w 140 stopniach przez ok. 10-14 minut. Czas pieczenia w każdym piekarniku może być różny, ale makaroniki nie powinny się zbrązowieć. Ostudzić na blaszkach.

Przygotować krem: Czekoladę posiekać. Śmietankę zagotować z cukrem oraz kawą, ściągnąć z ognia i dodać czekoladę . Po 30 sekundach wymieszać na gładki krem, następnie dodać masło, a na koniec likier. Schować do lodówki aż stężeje. Można przygotować dzień wcześniej.

Ostudzone makaroniki przekładać schłodzonym kremem. Przed podaniem schować na kilka chwil do lodówki.

Buon Appetito! 🙂

podstawowe proporcje na makaroniki od Felluni

 

 

Sernik z czarnymi porzeczkami i białą czekoladą

Sernik! Po prostu 🙂

składniki na spód:

  • 2 jajka
  • 25g cukru z prawdziwą wanilią
  • 90g białej czekolady
  • 45g masła
  • 20g mąki

składniki na warstwę czekoladową:

  • 450g sera twarogowego, zmielonego 2-3 krotnie
  • 125g sera mascarpone
  • 100g gęstej śmietany 22%
  • 75ml śmietanki kremowej 30%
  • 190g białej czekolady, roztopionej
  • 200g mleka słodzonego skondensowanego
  • 2 jajka

składniki na warstwę porzeczkową:

  • 450g sera twarogowego, zmielonego 2-3 krotnie
  • 125g sera mascarpone
  • 100g gęstej śmietany 22%
  • 300g mleka słodzonego skondensowanego
  • 2 jajka
  • 2 łyżki proszku budyniowego śmietankowego
  • 350g czarnej porzeczki

oraz:

  • 30g białej czekolady
  • 2 łyżki śmietanki kremówki 30%

Foremkę 20x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 175st.C. Przygotować spód sernika: jajka ubić z cukrem na jasny, gęsty krem. Czekoladę roztopić z masłem. Mąkę przesiać. Do ubitych jaj wlać czekoladę i wymieszać na wolnych obrotach miksera, następnie wsypać mąkę i delikatnie wymieszać. Gotowe ciasto rozsmarować cienką warstwą w foremce i piec ok. 6-8 minut do lekkiego zarumienienia się i suchego patyczka.

Przygotować warstwę porzeczkową. Porzeczki zmiksować w blenderze z mlekiem skondensowanym i przetrzeć przez sitko by pozbyć się nadmiaru skórek i pesteczek. Zmiksować ser twarogowy, ser mascarpone, śmietanę i przetarte porzeczki. Następnie dodawać po jednym jajku, a na koniec proszek budyniowy. Zmiksować na gładki krem. Odstawić.

Przygotować warstwę czekoladową. Zmiksować ser twarogowy, ser mascarpone, śmietany i roztopioną czekoladą. Następnie dodawać po jednym jajku. Zmiksować na gładki krem.

Na ostudzony spód przelać warstwę czekoladową sernika, wyrównać i ostrożnie przełożyć część porzeczkową. Piec 15 minut w 175st.C a następnie 35-40 minut w 130st.C aż cały sernik się zetnie. Po ostudzeniu schować na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem ozdobić polewą czekoladową przygotowaną w kąpieli wodnej.

Buon Appetito! :)

Czekoladowa tarta z wiśniową konfiturą

Tarta z idealnie kruchym ciastem, domową konfiturą wiśniową oraz pieczonym musem czekoladowym, obficie oprószona gorzkim kakao. Prosta, choć bardzo elegancka i pyszna. Przepis wart wypróbowania – bardzo polecam!

składniki na konfiturę:

  • 500g wiśni, wydrylowanych
  • 50g cukru
  • 50ml likieru wiśniowego

składniki na kruchy spód:

  • 125g masła, o temp. pokojowej
  • 50g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 150g mąki pszennej
  • 25g gorzkiego kakao
  • duża szczypta soli

składniki na pieczony mus czekoladowy:

  • 2 jajka
  • 50g cukru brązowego
  • 100g czekolady gorzkiej 72%
  • 25g masła
  • 2 łyżeczki mąki pszennej, płaskie

Konfitura. Wiśnie zasypać cukrem i zalać likierem. Odstawić na kilka godzin (lub całą noc do lodówki) by owoce puściły sok. Potem całość smażymy aż powstanie konfitura. Ew. dosłodzić do smaku. Ostudzić.

Kruche ciasto. Foremkę na tartę (okrągłą 24cm lub prostokątną 35x11cm) posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę i kakao przesiać z solą. Masło ubić z cukrem przez kilka minut. Dodać żółtko, zmiksować. Stopniowo dosypywać sypkie składniki aż wszystko się połączy. Utworzyć z ciasta dysk. Owinąć w folię i schłodzić 1h. Następnie cienko rozwałkować np. między dwoma kawałkami folii spożywczej i wyłożyć nim foremkę, zmrozić ok. 30 minut (ja zazwyczaj wkładam ciasto na całą noc do lodówki). Ciasto w foremce wyłożyć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem lub fasolą i piec 16 minut w 175st. C, następnie ściągnąć papier z fasolą i dopiec jeszcze 8 minut. Ostudzić.

Mus. Jajka ubić z cukrem na jasny, puszysty krem. W kąpieli wodnej roztopić czekoladę z masłem. Ostudzić. Mąkę przesiać. Do jajek wlać czekoladę i zmiksować na małych obrotach miksera, następnie dodać mąkę i delikatnie wymieszać.

Ostudzony kruchy spód smarujemy konfiturą, następnie nakładamy mus. Pieczemy ok. 10 minut aż mus się zetnie.

Buon Appetito! 🙂


Tort Tiramisu z malinami

Obiecuję, że to już moja ostatnia wariacja na temat włoskiego deseru! Choć zarówno babeczki, jak i tiramisu z winem były pyszne, to ten przepis jest moim zdaniem zdecydowanie najsmaczniejszy. Przed Państwem wysoki, dostojny i baaardzo podzielny – tort Tiramisu!

Ciasto składa się z czterech warstw puszystego biszkoptu nasączonego ponczem z mocnego espresso oraz migdałowego likieru Amaretto. Biszkopt łączy delikatny krem z tradycyjnego przepisu mojej Mamy, który wzbogaciłam dodatkowo o smak i aromat kawy, by lepiej ją w deserze zaakcentować. Ostatnio przekonałam się także, że kawa wspaniale łączy się z malinami. Jeśli jednak za nimi nie przepadacie dodajcie inne sezonowe owoce jak truskawki, jeżyny lub borówki (zarówno polskie jak i amerykańskie). Polecam również tort ozdobić biszkoptami Savoiardi, dodatkową porcją malin i wiórek czekoladowych, a całość przewiązać elegancką wstążką. Aha! pamiętajcie koniecznie o przesypaniu kolejnych warstw tortu gorzkim kakao – sama zapomniałam, a to w tym przypadku niewybaczalny błąd 😉

Tort Tiramisu jest moją propozycją na weekend. Myślę, że będzie bardzo miłym uzupełnieniem wolnego czasu. Polecam i do przeczytania!

UPDATE: przepis zmodyfikowany

składniki na biszkopt:

  • 5 jajek, w temp. pokojowej
  • 220g drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 100g mąki pszennej
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki wody
  • 2 łyżki oleju

składniki na krem:

  • 500g serka mascarpone
  • duży kubek gęstej śmietany 30%
  • 4 żółtka
  • 4 łyżki cukru

składniki na poncz:

  • 2 filiżanki espresso
  • 2 łyżki likieru Amaretto

oraz:

  • 350g malin + do ozdoby
  • gorzkie kakao
  • duża paczka podłużnych biszkoptów Savoiardi
  • wiórki czekoladowe

Przygotować biszkopt. Dno foremki (22cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180st.C, od razu na jego dno lub półkę niżej położyć naczynie żaroodporne wypełnione wodą.

Obie mąki przesiać. Do garnuszka wlać wodę i olej. Żółtka oddzielić od białek. Żółtka ubić z połową cukru na puszysty, gęsty kogel-mogel. Osobno ubić białka na średnio sztywno ze szczyptą soli. Następnie dosypywać po łyżce pozostałego cukru i ubijać tak długo aż cukier się rozpuści a białka będą ubite na sztywną, lśniącą pianę (miskę odwracamy do góry nogami, białka muszą pozostać w misce 🙂 ). Do białek dodać żółtka i połączyć za pomocą szpatułki. Następnie dosypać 1/4 suchych składników, wlać część płynu, mieszać bardzo delikatnie, dodać kolejne 1/4 i odrobinę wody z olejem i znowu mieszać bardzo delikatnie, dosypać i wlać resztę składników, ostrożnie połączyć. Masę biszkoptową przelać do foremki i piec ok. 40 minut do suchego patyczka. Po tym czasie biszkopt wyciągnąć i upuścić  z wysokości ok. 50cm na drewnianą deskę by bąbelki powietrza równomiernie uciekły z ciasta**. Dalej ostudzić na kuchennej kratce. Polecam przygotować biszkopt dzień wcześniej. Przed przygotowaniem tortu wierzch biszkoptu przyciąć na równo, a następnie przekroić na 4 blaty.

Przygotować krem. Żółtka ubić z 2 łyżkami cukru na jasny, puszysty krem. Osobno ubić śmietanę z pozostałymi 2 łyżkami cukru. Do żółtek dodać ubitą śmietanę oraz ser mascarpone. Wymieszać na wolnych obrotach miksera na gęsty krem. Schłodzić kilka chwil w lodówce by krem nieco stężał.

Przygotować poncz. Ostudzone espresso wymieszać z likierem migdałowym.

Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Ułożyć pierwszy krążek biszkoptu. Nasączyć go ponczem, nałożyć 1/4 kremu i 1/3 malin, posypać kakao. Nakryć kolejnym biszkoptem i czynność powtórzyć aż do wykończenia składników. Gdy położycie ostatni krążek ciasto należy posmarować z boku i na wierzchu kremem. Wierzch posypać kakao, wiórkami czekoladowymi i malinami, a boki obłożyć biszkoptami. Ciasto schłodzić najlepiej całą noc w lodówce.

Buon Appetito! 🙂

*można pominąć i zwiększyć ilość ponczu

**pomysł na ‚rzucanie’ biszkoptem podpatrzony u Dorotki z Moich Wypieków.


 

Ladyfingers – biszkopty deserowe

Bardzo dobry przepis na smaczne i ładne biszkopty. Idealnie miękkie, puszyste i słodkie. Doskonałe do ulubionych deserów.

składniki:

  • 4 jajka
  • 80g cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 35g mąki ziemniaczanej
  • 50g mąki pszennej

Mąki przesiać do osobnych miseczek. Blaszki piekarnikowe wyłożyć papierem do pieczenia. Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić z połową cukru na sztywną pianę. Osobno na gęsty krem ubić żółtka z pozostałym cukrem i cukrem waniliowym. Do ubitej piany z białek dodawać po odrobinie mąki ziemniaczanej i mieszać łyżką/szpatułką (mieszałam na najmniejszych obrotach miksera). Następnie dodajemy po łyżce ubitych żółtek, a na koniec mąkę pszenną. Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką i wyciskamy podłużne ciasteczka o długości ok. 8cm. Piec ok. 8-9 minut w 175st.C. Ostudzić.

Buon Appetito! 🙂

przepis Bożeny Mann ‚Pasja pokoleń’

Tarta z agrestem, kremem cytrynowym i bezą

Jedna z ciekawszych oraz smaczniejszych tart na blogu. Nieskomplikowana i mało czasochłonna, choć składająca się z kilku części. To delikatne kruche ciasto, mocno cytrynowy krem, agrest i beza. Bardzo udane połączenie słodkiego oraz kwaśnego.

Krem cytrynowy tzw. lemon curd przygotowałam z typowych składników, ale wzbogaconych dodatkowo o słodką śmietanką, tak by po upieczeniu zachował właściwą gęstość. Można go przygotować z dowolnego cytrusa – w przypadku tych słodszych i mniej intensywnych smakowo polecam podmienić wodę na sok. Należy również pamiętać by odpowiednio zmodyfikować poziom cukru. Agrest łatwo zastąpić większością letnich owoców – maliny, truskawki, wiśnie lub porzeczki sprawdzą się idealnie. Możecie je również pominąć – należy jednak zwiększyć składniki na krem cytrynowy (o ok. 50, a nawet 100%). Otrzymacie klasyczną lemon meringue tart. Podstawą udanej tarty jest jednak beza. Pianę z białek podczas dodawania cukru należy ubijać na niskich obrotach miksera – w przeciwnym razie beza może wyjść niedostatecznie sztywna. Po upieczeniu powinna być mięciutka w środku i chrupka na zewnątrz. Taki typ ciasta jest najlepszy w dniu pieczenia (zarówno kruche ciasto jak i beza zachowują odpowiednią konsystencję), zaproście więc na deser kilku znajomych 🙂

składniki na kruche ciasto:

  • 125g masła, o temp. pokojowej
  • 50g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 175g mąki pszennej
  • szczypta soli

składniki na krem cytrynowy:

  • 100ml soku cytrynowego
  • 100ml wody
  • 80g cukru
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 20g mąki ziemniaczanej
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki masła
  • 50ml śmietanki kremówki 30%

owoce:

  • 200-250g agrestu

składniki na bezę:

  • 4 białka
  • 220g cukru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Kruche ciasto. Foremkę na tartę (okrągłą 24cm lub prostokątną 35x11cm) posmarować masłem i oprószyć mąką. Mąkę przesiać z solą. Masło ubić z cukrem przez kilka minut. Dodać żółtko, zmiksować. Stopniowo dosypywać sypkie składniki aż wszystko się połączy. Utworzyć z ciasta dysk. Owinąć w folię i schłodzić 1h. Następnie rozwałkować i wylepić foremkę – zmrozić ok. 15 minut (ja zazwyczaj wkładam ciasto na całą noc do lodówki). Ciasto w foremce wyłożyć papierem do pieczenia, obciążyć suchym ryżem lub fasolą i piec ok 12 minut w 180st. C, potem ściągnąć papier i dopiec jeszcze ok. 5-7 minut aż się lekko zezłoci. Ostudzić.

Krem cytrynowy. Wszystkie składniki (bez masła i kremówki) umieścić w garnuszku o grubym dnie. Wymieszać aż się połączą, następnie podgrzewać na malutkim ogniu aż budyń zgęstnieje. Krem ściągamy z ognia, dodajemy masło, mieszamy, nakrywamy folią spożywczą i studzimy. Po ostudzeniu mieszamy ze śmietanką kremówką.

Beza. Białka ubijamy na sztywno. Następnie zmniejszamy obroty miksera i dodajemy po łyżce cukru – gdy już dodamy cały cukier ubijamy na bardzo sztywną pianę. Na koniec dodać przesianą mąkę ziemniaczaną i delikatnie wymieszać.

Na ostudzony kruchy spód rozłożyć równomiernie agrest i lemon curd. Następnie ubitą pianę z białek. Piec 25-30 minut w 180st.C Ostudzić przed krojeniem. Najlepsza w dniu pieczenia.

Buon Appetito! 🙂


Sernik z czekoladą, karmelem i wanilią

„Już bardziej gorąco być nie może, więc włączyłam piekarnik” – kilka dni temu przeczytałam na fb, by Paulinka. Sama wychodzę z tego samego założenia i piekę, piekę 🙂 Ale najczęściej są to takie ciasta, które najlepiej przechowywać w lodówce by po wyciągnięciu przyjemnie słodko schłodziły rozgrzane organizmy. Ten sernik jest szczególnie słodki, bo ze złocistym karmelem i pachnącą wanilią, a także przełamującą oba poprzednie smaki – gorzką czekoladą. Jest również bardzo kremowy i delikatny, w dodatku z chrupiącymi Oreo. Raczej nie jestem zwolenniczką ciasteczkowych spodów – wolę kruche, ale ten jest naprawdę dobry (oczywiście jeśli lubicie Oreo – ja zrezygnowałam z waniliowego kremu wykorzystując same ciastka) i pasuje to wszystkich części sernika. To zdecydowanie ciasto dla prawdziwego łasucha – jedna z lepszych kalorycznych bomb 🙂 polecam!

składniki na spód i boki:

  • 250g ciasteczek Oreo (lub innych ulubionych np. maślanych, zbożowych)
  • 125g masła, roztopionego

składniki na masę serową:

  • 600g twarogu, 3-krotnie zmielonego
  • 400g słodzonego mleka skondensowanego
  • 45g cukru (pominęłam)
  • 3-4 łyżeczeki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub ziarenka z 1 laski wanilii
  • 3 duże jajka
  • 100g gorzkiej czekolady, posiekanej

składniki na karmel:

  • 250ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżeczki glukozy w proszku (opcjonalnie, ja dodaję zawsze)
  • 175g cukru
  • 30g masła, o temp. pokojowej

składniki na ganache:

  • 100g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 100ml śmietanki kremówki 30%

oraz:

  • garść orzechów pekan (do ozdoby)*

Wysoką tortownicę o średnicy 18-24cm** nasmarować masłem. Ciasteczka Oreo pokruszyć bardzo drobno i wymieszać z roztopionym masłem. Wyłożyć boki i spód foremki – masę dokładnie docisnąć dłońmi, następnie wyłożyć folią aluminiową i schować do lodówki na czas przygotowywania masy serowej (u mnie chłodził się całą noc).

Piekarnik nagrzać do 180st.C. Na dolną półkę piekarnika położyć żaroodporne naczynie. W czajniku zagotować 1,5-2l wody. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i ostudzić. W misie miksera wymieszać zmielony twaróg z mlekiem skondensowanym aż do momentu gdy masa będzie gładka. Dodać cukier (opcjonalnie), sok cytrynowy, wanilię i jajka – zmiksować aż wszystkie składniki dokładnie się połączą. Do 1/3 masy serowej dodać ostudzoną czekoladę i przelać czekoladową część do foremki (oczywiście wcześniej wyciągamy folię aluminiową 😉 ). Następnie powoli wlewamy jasną część – najlepiej łyżką. Ciasto pieczemy 15 minut w 180st.C, następnie ok. 45 w 120st.C do momentu aż sernik się zetnie. Sernik ostudzić i schować do lodówki na 6-8 godzin a najlepiej na całą noc.

Przygotować karmel. Do rondelka o grubym dnie wsypać cukier. Podgrzewać na małym ogniu aż się rozpuści i nabierze pięknego złotego koloru. W osobnym garnuszku podgrzać śmietankę. Do karmelu dodać masło, jeśli powstały grudki mieszać aż się roztopią. Następnie wlać gorącą śmietankę. Pogotować kilka minut na wolnym ogniu, odstawić do ostudzenia. Przelać do słoika, i schować do lodówki.

Schłodzony sernik wyłożyć na paterę. Polać karmelem (taką ilością jaką uważamy za słuszną 😉 jeśli jest za gęsty można go nieco podgrzać) i schłodzić. Następnie przygotować ganache. Kremówkę podgrzać w garnuszku. Zalać nią posiekaną czekoladę i po ok. 30 sekundach wymieszać na gładką polewę. Odstawić do ostudzenia., a następnie polać sernik. Całość ozdobić orzechami pekan.

*orzechy można podprażyć w piekarniku ok. 10-15 minut w 175st.C (lub na patelni) aż się lekko zrumienią.

**piekłam w tortownicy 18cm, powinna mieć wysokość minimum 7-8cm.

Buon Appetito! 🙂

przepis Lindy z Call me Cupcake!, zmodyfikowany