
Zawsze co lato nie mogę doczekać się polskich borówek. Jednak w tym roku od początku wakacji szukam jeżyn (u nas nazywane także czernicami). W połowie lipca pojawiły się pierwsze, ale nie nasze polskie, więc postanowiłam odczekać jeszcze trochę. Kilka dni temu Babcia sprawiła mi przemiłą niespodziankę w postaci trzech małych, ale wypełnionych po brzegi pojemniczków owoców. Od dawna planowałam jak je wykorzystam więc szybko zagniotłam moje ulubione ciasto drożdżowe (na serku mascarpone) podmieniając połowę mąki pszennej na nieco zapomnianą, a bardzo zdrową – orkiszową.
Musiały być pyszne, ale nie spodziewałam się że aż tak. Odważę się nawet stwierdzić, że polubiłam je bardziej niż ukochane jagodzianki.. 🙂 Pomimo mąki orkiszowej drożdżówki są nadal bardzo mięciutkie i puszyste. Jeśli lubicie jeżyny – zdecydowanie powinniście je upiec! Może na jutrzejsze śniadanie? – ja bardzo polecam.
EDIT: przepis edytowany. W cieście zwiększyłam ilość mleka do 100ml (wcześniej 70ml) oraz pominęłam cukier i mąkę ziemniaczaną w nadzieniu.
składniki na zaczyn:
- 30g świeżych drożdży
- 70ml ciepłego mleka
- 1 łyżeczka mąki
- 1 łyżeczka cukru
Drożdże pokruszyć, połączyć z mąką, cukrem. Rozpuścić w mleku. Odstawić do napuszenia w ciepłe miejsce na ok. 20-30 minut.
składniki na ciasto:
- 300g mąki pszennej

- 300g mąki orkiszowej, jasnej
- 70g cukru pudru
- 2 łyżki cukru z wanilią
- duża szczypta soli
- 250g serka mascarpone (możemy również wykorzystać mielony ser jak na serniki)
- 50g masła
- 1 jajko, roztrzepane
- 100ml mleka
- zaczyn
Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej!
Mąkę przesiać z solą i cukrami do dużej miski. Dodać w cząstkach masło i mascarpone. Ugnieść na kruszonkę. Dodać zaczyn, jajko i mleko. Zagnieść ok. 10-15 minut – ciasto ma być gładkie i elastyczne, powinno z łatwością odchodzić od ścianek miski. Ciasto przełożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć czystym ręczniczkiem i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godziny.
dodatkowo:
- ok. 400g jeżyn (vel. czernic)
- 3 łyżki cukru pudru lub z prawdziwą wanilią
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- lukier
Owoce delikatnie wymieszać z cukrem i mąką. Odstawić.
Ciasto podzielić na 16 kuleczek (po ok. 70g). Stolnicę oprószyć mąką, ułożyć kuleczki, przykryć wilgotną ściereczką, zapomnieć na 15 minut. Każdą cząstkę rozpłaszczyć dłonią na placuszek, nałożyć kopiastą łyżeczkę owoców, dokładnie zlepić (jak pieroga), podwinąć końce, zlepić, delikatnie aczkolwiek stanowczo zrolować w podłużne bułeczki. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do napuszenia na 35-45 minut. Przed pieczeniem posmarować mlekiem. Piec w 180-190st.C przez ok. 15-20 minut lub zarumienienia się. Wystudzić na kuchennej kratce. Ozdobić lukrem.
Buon Appetito! 🙂
















































