Ravioli z botwinką i kozim serkiem

Zadziwiające, że dopiero w tym roku odkryłam jak smakuje botwinka! Majowe obiady rządziły się więc jej prawami w towarzystwie zielonych szparagów i pierwszych malinowych pomidorów. Dieta wegetariańska uczy mnie gotować prawie od początku, odkrywam więc inne połączenia smaków, wymyślam i szukam ciekawych przepisów, próbuję nowego. Nigdy wcześniej nie pomyślałabym o buraczkowych pierożkach! A okazuje się, że są po prostu przepyszne 🙂 Nadzienie to najprostsze połączenie duszonej botwinki, ulubionego koziego serka, parmezanu oraz soku z cytryny. Musicie spróbować!

składniki na ciasto:

  • 200g mąki semoliny
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki oliwy
  • 1-2 łyżeczki jogurtu naturalnego

składniki na nadzienie:

  • 1 mały pęczek botwinki
  • 150g serka koziego, kremowego
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • sok cytrynowy
  • biały pieprz, cukier i sól

Przygotować ciasto. Mąkę przesiać do misy miksera, dodać jajka, olej i jogurt. Zagniatać tak długo aż ciasto zacznie się odrywać od ścianek miski, będzie miękkie i elastyczne. Ciasto szczelnie owinąć w folię spożywczą, schłodzić min. 60 min.
Przygotować farsz. Botwinkę umyć pod bieżącą wodą. Buraczki odciąć, wyszorować, odciąć co niepotrzebne. Zetrzeć na tarce o małych oczkach lub drobniutko posiekać. Łodyżki pokroić na małe kawałki. Na patelni rozgrzać olej rzepakowy, włożyć botwinkę i poddusić aż zmięknie i wyparują soki. Przełożyć do miseczki i ostudzić. Następnie dodać kozi serek, parmezan oraz do smaku sok z cytryny, sól, biały pieprz i cukier. Dokładnie wymieszać.

Z ciasta odkrawać kawałki ciasta (resztę od razu zawijać w folię spożywczą, by nie wyschło). Wałkować na długie prostokąty (bardzo pomocna jest maszynka do makaronu, poziom 5). Na jednym płacie układać porcje nadzienia. Ciasto wokół nadzienia posmarować pędzelkiem zamoczonym w wodzie, nakryć kolejnym płatem ciasta. Dociskać okrążając nadzienie by pozbyć się powietrza ze środka. Wykrawać pierożki foremką lub kieliszkiem do wina. Układać na deseczkach oprószonych mąką pod lekko wilgotną ściereczką. Powtórzyć z pozostałym ciastem i nadzieniem.

W dużym garnku zagotować wodę z solą. Ravioli wrzucać partiami na wrzącą wodę, gotować kilka minut od ponownego zagotowania. Wybierać łyżką cedzakową. Podawać z jogurtem naturalnym i parmezanem.

Buon Appetito! 🙂

Syrop z czarnego bzu i róży

Już wkrótce zakwitnie czarny bez.
Niedługo później róża.
A potem wrócę ja z nowymi przepisami! 🙂

  • 20 baldachów kwiatów czarnego bzu
  • 100g płatków róży
  • 1,5kg cukru
  • 1 litr wody
  • 1 duża cytryna
  • ½ łyżeczki kwasku cytrynowego

Kwiaty czarnego bzu i róży należy zebrać z miejsc dalekich od ruchliwych ulic i miasta, w suchy dzień. Należy je przetworzyć w dzień zebrania, ponieważ czarny bez bardzo szybko więdnie, róża wytrzyma w chłodnym miejscu do kilku dni. W domu rozłożyć kwiaty na papierze by pozbyć się robaczków – kwiatami czarnego bzu nie potrząsamy, ponieważ pozbędziemy się w ten sposób większości pyłku. Płatki róży oderwać zazwyczaj jednym ruchem od środka kwiatu, z czarnego bzu pozbyć się większości zielonych łodyżek, a wszystkie kwiaty umieścić w słoiku.

Cytrynę dokładnie umyć i pokroić na plasterki. Przygotować syrop z cukru, wody, cytryny i kwasku cytrynowego. Gotować kilka minut by zgęstniał, zestawić z ognia. Syrop przestudzić kilka minut, wyciągnąć cytrynę (wyciskając sok do syropu) i zalać nim kwiaty. Szczelnie zamknąć i odstawić na 2-3 dni w chłodne, ciemne miejsce. Po tym czasie syrop odcedzić, kwiaty dodatkowo wycisnąć. Podawać rozcieńczając dowolną ilość wodą gazowaną, z plasterkiem cytryny, sezonowymi owocami oraz kostkami lodu (w foremce do lodu możecie zamrozić płatki kwiatów lub listki ziół, co dodatkowo urozmaici Wasz napój).

Buon Appetito! 🙂

przepis i informacje na temat przygotowania zainspirowane przepisem od Cioci – dziękuję! 🙂

 

 

Wałek od Vałek, wyniki konkursu!

W imieniu Zuzi i swoim chciałabym bardzo podziękować wszystkim Uczestnikom za nadesłane zgłoszenia oraz pogratulować fantastycznych zdolności kulinarnych! Wiem jednak, że nie możecie już się doczekać wyników konkursu, bo.. popędzacie mnie z każdej strony 🙂 dlatego bez przedłużania – z przyjemnością ogłaszam, że nową właścicielką wałka zostaje: Ania D. z herbaciano-cytrusowymi serniczkami. Gratulujemy 🙂
Przypominam również, że wszystkie wałki z wzorami możecie znaleźć tutaj i tutaj.

 

Wałek od Vałek, konkurs! :)

Fakt: jestem kulinarną gadżeciarą! 🙂
Mam w domu kilka szuflad z uroczymi foremkami do ciasteczek, zbiór cudnych tylek do rękawa cukierniczego, drewnianą formę do pierników w kształcie serca oraz wiele innych cudeniek które po prostu uwielbiam. Ostatnio dołączył do nas również piękny drewniany wałek z wytłoczonym wzorem i od razu – stał się moim ulubieńcem!
Właścicielka Vałka – Zuza, młoda polska projektantka tworzy wałki z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Wzory grawerowane są w drewnie bukowym za pomocą ręcznie sterowanego lasera. Sama wybrałam folkowy wzór okręgów, ale nadal nie mogę napatrzeć się na przesłodkie koty i wszystkie inne, które także Wy możecie zobaczyć tutaj lub tutaj.

Wałki są idealne do odciskania wzorów w kruchym cieście albo lukrze plastycznym i upieczenia ciasteczek i tart lub ozdabiania babeczek i tortów. Obie wersje udało mi się już przetestować i jestem bardzo zadowolona. Kruche cytrynowe ciasteczka wyszły nie tylko przepyszne, ale i słodko urocze. A babeczki okryte białym fondantem przyciągały wzrok i zachęcały do spróbowania.
Wałki są impregnowane olejem dzięki czemu nie wchłaniają tak mocno wilgoci i są łatwe do czyszczenia, wystarczy przetrzeć je suchą szmateczką, pędzelkiem lub umyć ciepłą wodą z płynem po czym dokładnie wysuszyć. 

Podoba się? Mamy dla Was coś jeszcze! Razem z Zuzią organizujemy konkurs, w którym będziecie mogli wygrać wałek z dowolnie wybranym wzorem. Zasady są bardzo proste: czekamy na zdjęcia Waszych wypieków i deserów w wiosennym klimacie. Motywem przewodnim ma być wiosna i kolor zielony np. limonkowy, pistacjowy, zielonej herbaty.. Zabawa kończy się 10 kwietnia o północy, niedługo później ogłoszę zwycięzcę. Liczmy na Waszą pomysłowość! Czas start 🙂

Zgłoszenia wysyłajcie na adres viridianka@gazeta.pl w temacie wiadomości wpisując ‚KONKURS + nazwa wypieku’. Uwaga! każde zgłoszenie będę potwierdzała wiadomością zwrotną, jeśli jej nie otrzymasz napisz do mnie jeszcze raz 🙂


Wpis zawiera lokowanie produktu.

Pączki z tahini i konfiturą morelową

Wprowadzą Was w klimat Bliskiego Wschodu dzięki dodatkowi tahini, czyli pasty z sezamu. Dzięki niej słodko pachną i delikatnie smakują chałwą, bo to właśnie ona jest jej głównym składnikiem. Pączki możecie nadziać konfiturą morelową albo różaną – w obu wersjach są przepyszne i warte wypróbowania. Polecam!

składniki na tahini:

  • 200g sezamu
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

składniki na ciasto:

  • 500g mąki pszennej
  • 20g drożdży świeżych
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 75g cukru pudru
  • 200g tahini
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki soli
  • duża szczypta mielonego kardamonu
  • 200ml mleka
  • 2 łyżki likieru morelowego
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • 100g masła, roztopionego
  • olej roślinny do smażenia
  • konfitura morelowa
  • cukier puder

Składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej!

Sezam wsypać na dużą patelnię. Mieszając drewnianą łyżką podprażyć kilka minut aż będzie lśniący i przyrumieni się na złoto, nie powinien mocno zbrązowieć bo pasta będzie gorzka. Odstawić do ostudzenia. Następnie zmiksować z olejem w malakserze lub ręcznym blenderem na gładko.

Drożdże rozpuścić w 200ml ciepłego mleka, dodać łyżkę cukru oraz dwie mąki, składniki wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do napuszenia na 15-20 minut. Jajka, żółtka i cukier ubić na jasny, puszysty krem. Dodać wyrośnięty zaczyn, tahini, wanilię, likier morelowy oraz śmietanę. Zamieszać kilka razy mieszadłem do ubijania i zamienić je na zagniatające. Do misy przesiać mąkę z solą i kardamonem. Miksować 2-3 minuty aż składniki się połączą. Następnie stopniowo dolewać masło i zagniatać 10-15 minut – ciasto będzie nieco klejące, nie należy dosypywać mąki, w czasie wyrastania stanie się mniej luźne. Miskę nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 2h w ciepłe miejsce.

Po tym czasie na stolnicy, podsypując mąką, rozpłaszczyć ciasto na grubość ok. 1-1,5 cm. Szklanką wycinać krążki o średnicy 5-6cm, dodatkowo można w każdym krążku wyciąć dziurkę na środku za pomocą malutkiej foremki lub kieliszka. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania ciasta, zagniatając resztki z wycinania. Ciasto można podzielić również na 50-55g kawałki, z każdej uformować kuleczkę tak by łączenia były jak najbardziej zatarte. Pączki układać w ciepłym miejscu na podsypanej mąką stolnicy do porządnego napuszenia się pod ściereczką. Gotowe powinny być leciutkie i delikatne w dotyku. Każdy otrzepać z nadmiaru mąki, a następnie smażyć po 4-5 sztuk w oleju nagrzanym do temp. 175-180st.C po kilka minut z obu stron. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ pączki szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Pączki odsączać na ręczniczkach papierowych. Jeszcze ciepłe nadziewać konfiturą morelową i oprószać cukrem pudrem.

Buon Appetito! 🙂

 

 

Red Velvet Cake z różą, malinami i białą czekoladą

Moja propozycja na Walentynki – Red Velvet Cake z konfiturą różano-malinową i kremem z białej czekolady ♥

składniki na ciasto:

  • 250g mąki pszennej
  • 250g cukru pudru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • duża szczypta soli
  • 250ml maślanki/mleka
  • 200ml oleju rzepakowego
  • 2 jajka, większe
  • 2 łyżki miodu
  • ~14g czerwonego barwnika spożywczego w żelu*

składniki na krem z serka:

  • 100g masła
  • 600g serka kremowego, typu Philadelphia
  • 150g białej czekolady
  • 100ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru

składniki na konfiturę różano-malinową:

  • 300-350g malin (świeżych lub mrożonych)
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 3-4 łyżki konfitury różanej

dodatkowo:

  • 300ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżeczki cukru pudru

Piekarnik nagrzać do 170st.C. Tortownicę (18cm) posmarować masłem, dno wyłożyć papierem do pieczenia. Do większej miski przesiać mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, cukier puder, kakao, sodę i sól. W drugiej zmiksować blenderem maślankę z olejem, jajkami, miodem i barwnikiem spożywczym. Mokre składniki wlać do suchych. Wymieszać szybko widelcem lub drewnianą łyżką tylko do połączenia składników, nie przemieszać ciasta bo może nie wyrosnąć. Ciasto przelać do foremki i piec ok. 45-60 minut do suchego patyczka. Ciasto ostudzić i przeciąć na 3 blaty.

Przygotować konfiturę. Na patelni podgrzać maliny z cukrem i sokiem cytrynowym. Gdy się rozgotują całość przetrzeć przez sitko by pozbyć się pesteczek. Puree wymieszać z konfiturą różaną. Odstawić do ostudzenia. 

Przygotować krem. Śmietankę podgrzać w garnuszku, dodać posiekaną czekoladę i zestawić z ognia, po kilku minutach wymieszać na gładko. Masło utrzeć z cukrem pudrem. Dodawać po 200g serka i miksować do połączenia zbierając krem ze ścianek oraz dna miski. Do kremu wlewać powoli czekoladę i wymieszać na gładki krem. Krem najlepiej przełożyć do rękawa z okrągłą końcówką.

Śmietankę ubić z cukrem na sztywny krem. Pierwszy blat ciasta położyć na paterze. Posmarować 1/3 konfitury, wycisnąć 1/3 kremu z serka, dwukrotnie powtórzyć. Ciasto posmarować dodatkowo z wierzchu (cieniej) i po bokach (grubiej) bitą śmietaną. Ciasto schłodzić przed podaniem min. 30 minut. Przechowywać w chłodnym miejscu.

Buon Appetito! ♥

*użyłam czerwonego barwnika spożywczego ‚Red Red’ firmy Wilton. Intensywniejszy kolor uzyskacie z barwnikiem ‚Christmas Red’. Jeśli nie jesteście pewni swojego barwnika, dodajcie go na początku mniej, a potem zwiększcie ilość. Uwaga – po upieczeniu kolor ciasta będzie ciemniejszy!

zmodyfikowany przepis na blaty ciasta z książki ‚Lomelinos tårtor’ Lindy Lomelino


Ravioli z kaczką, kozim twarożkiem i ziołami

Nasze rodzime pierogi mają na słonecznym południu włoskie kuzynki, ravioli. Podobnie jak w Polsce nadziewa się je na tysiące sposobów. Uwielbiam klasyczne połączenie szpinaku, czosnku i ricotty lub wersji deserowej, na słodko – dyni i cynamonu. Wspaniałe są również ziołowe ravioli z kaczką oraz kozim twarożkiem, które chciałabym Wam dzisiaj polecić.
Ciasto i nadzienie pierożków przygotowałam z dodatkiem smalczyku. Smakowita Pajda zaskoczyła mnie silnym aromatem ziół i aby podkreślić ich smak dodatkowo do ciasta wwałkowałam ich świeże listki. Dzięki nim ravioli pięknie pachną, atrakcyjnie wyglądają i są przepyszne!

składniki na ciasto:

  • 300g mąki semoliny
  • 3 duże jajka
  • 3-4 łyżki roztopionego smalczyku Smakowita Pajda z ziołami
  • świeże zioła

składniki na nadzienie:

  • 250g upieczonego mięsa z kaczki
  • 150g serka koziego, kremowego
  • 3 łyżki roztopionego smalczyku Smakowita Pajda z ziołami
  • biały pieprz i sól

Przygotować ciasto. Mąkę przesiać do misy miksera, dodać jajka i roztopiony smalczyk. Zagniatać tak długo aż ciasto zacznie się odrywać od ścianek miski, będzie miękkie i elastyczne. Ciasto szczelnie owinąć w folię spożywczą, odłożyć do lodówki na min. 30 minut.

Przygotować farsz. Mięso z kaczki pokroić na małe kawałki. Włożyć do miski razem z serkiem, roztopionym smalczykiem oraz białym pieprzem i solą do smaku. Wymieszać widelcem by mięso nieco rozdrobnić, a farsz ujednolicić. Włożyć do lodówki na czas chłodzenia ciasta by nieco zgęstniało.

Z ciasta odkrawać kawałki ciasta (resztę od razu zawijać w folię spożywczą, by nie wyschło). Wałkować na długie prostokąty (bardzo pomocna jest maszynka do makaronu, poziom 6). Docisnąć listki ziół, złożyć na pół i jeszcze raz cienko rozwałkować (poziom 4). Na jednym płacie układać porcje nadzienia o wielkości większego orzecha laskowego, lekko je spłaszczać. Ciasto wokół nadzienia posmarować pędzelkiem zamoczonym w wodzie, nakryć kolejnym płatem ciasta. Dociskać okrążając nadzienie by pozbyć się powietrza ze środka. Wykrawać kwadratowe pierożki foremką o boku 5cm. Układać na deseczkach oprószonych mąką pod lekko wilgotną ściereczką. Z resztek zagnieść ponownie ciasto i postąpić tak samo. Powtórzyć z pozostałym ciastem i nadzieniem.

W dużym garnku zagotować wodę z solą. Ravioli wrzucać partiami na wrzącą wodę, gotować kilka minut od ponownego zagotowania. Wybierać łyżką cedzakową. Podawać z sosem z pieczenia kaczki lub skropione smalczykiem/oliwą z kilkoma listkami świeżych ziół.

Buon Appetito! 🙂

Przepis bierze udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!”, którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda. 



Tartaletki z konfiturą cebulową, jabłkami i serem cheddar

Tartaletki które możecie przygotować na lekką kolację w towarzystwie sałatki z rukoli skropionej cytrynowym dressingiem lub na jej zakończenie jako wytrawny deser. Połączenie warzywnych konfitur lub chutney’a z serami to przecież klasyka często serwowana po posiłku.
Kruche ciasto przygotowałam z dodatkiem roślinnego smalczyku. Smakowita Pajda zaskoczyła mnie tym, że z jej udziałem ciasto jest jeszcze bardziej kruche oraz momentami zabawnie chrupie dzięki kawałeczkom prażonej cebulki. Tartaletki nadziałam plasterkami kwaskowatych jabłek zapieczonych w delikatnym śmietankowym kremie, wspaniałą konfiturą z czerwonej cebuli i wędzonych śliwek, a całość pod skorupką z sera cheddar. Przepyszne na ciepło lub w temperaturze pokojowej. Bardzo polecam!

składniki na kruche ciasto:

  • 250g mąki pszennej
  • 40g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 1 łyżeczka soli
  • 95g smalczyku roślinnego Smakowita Pajda, z cebulką i jabłkami
  • 95g masła
  • 3-4 łyżki zimnej wody

składniki na konfiturę cebulową z wędzonymi śliwkami:

  • 1kg cebuli czerwonej
  • 125ml czerwonego wina wytrawnego
  • 25ml octu balsamicznego
  • 25ml oliwy z oliwek
  • 25g smalczyku roślinnego Smakowita Pajda, z cebulką i jabłkami
  • 2-4 łyżki miodu
  • 8 śliwek wędzonych, dużych
  • czarny pieprz i sól

oraz:

  • 125ml śmietanki kremówki
  • 2 żółtka
  • 1 jabłko, duże (najlepiej kwaskowate)
  • 150-200g sera cheddar
  • tymianek
  • czarny pieprz i sól

Na stolnicę przesiać mąkę pszenną, ziemniaczaną, cukier puder i sól. Wymieszać i dodać zimny smalczyk oraz masło pokrojone w kostkę, posiekać nożem tak by tłuszcz połączyło się z suchymi składnikami w bardzo drobne okruchy. Dolać wodę, zagnieść szybko rękoma na gładkie, miękkie ciasto*. Owinąć w folię spożywczą i schłodzić 45-60 minut. Foremki na tartaletki** posmarować masłem i oprószyć mąką. Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na cienki placek i wyłożyć nim foremki. Schłodzić 3-4h lub najlepiej całą noc.

Przygotować konfiturę. Cebulę obrać, pokroić w piórka. W dużym garnku rozgrzać smalczyk i oliwę. Dodać cebulę, wymieszać, przykryć pokrywką i dusić 25-30 minut. Po tym czasie wlać wino czerwone, ocet balsamiczny, miód, pokrojone na mniejsze kawałki śliwki oraz czarny pieprz i sól do smaku. Konfiturę podgrzewać na małym ogniu do momentu aż cebula zmięknie i będzie szklista (~30-45 minut). Spróbować i ew. doprawić. Ostudzić.

W miseczce wymieszać śmietankę z żółtkami, dodać pieprz i szczyptę soli. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Jabłko obrać, wydrążyć i pokroić na cienkie plasterki. Na schłodzonych spodach układać po kilka plasterków jabłka, wlać po 2-3 łyżki śmietankowej mieszanki, nakryć grubą warstwą konfitury z cebuli (konfitury zostało mi 3-4 łyżki), posypać startym serem i listkami świeżego tymianku. Piec 30-40 minut w 175st.C, najlepiej z grzaniem od dołu. Podawać na ciepło lub w temp. pokojowej.

Buon Appetito! 🙂

*ciasto można przygotować także w food procesorze/robocie planetarnym z przystawką do siekania/ucierania, wygodniej i szybciej :)

**8 sztuk.

Przepis bierze udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!”, którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda. 



Rugelach – rogaliki ze śliwkami, whisky i migdałami

Rugelach to rogaliki z kuchni żydowskiej. Moje ulubione! 🙂 Z maślano-twarogowego ciasta, które upieczone delikatnie się listkuje, jest chrupkie i kruche na zewnątrz, a mięciutkie w środku rogalika. Ciasteczka najczęściej nadziewa się pastą z suszonych owoców, orzechów lub czekolady.  Fantastycznym połączeniem są śliwki z whisky i migdałami.
Wędzone węgierki nie po raz pierwszy pojawiają się na moim blogu i często o nie pytacie. To regionalny małopolski produkt. W moim rodzinnym mieście szczególnie w okresie zimowym można je dostać praktycznie wszędzie. W Święta lepimy z nimi pierogi i przygotowujemy wigilijną zupę mojej Prababci. Lekko słodki, podwędzany smak i aromat pasuje do wielu potraw idealnie, a śliwkowe rugelach to moje niedawne odkrycie, dlatego jeśli uda Wam się zdobyć choć kilka sztuk to gorąco polecam spróbować!

składniki na ciasto (32 rogaliki):

  • 230g masła, zimnego
  • 230g sera twarogowego, zmielonego 2-krotnie
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki soli

składniki na nadzienie:

  • 1 szklanka śliwek, wędzonych
  • 120ml whisky (lub brandy)
  • 120g cukru
  • 60g mielonych migdałów

oraz:

  • 60g mielonych migdałów
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1/4-1/2 łyżeczki cynamonu
  • kremowa śmietanka/jajko

Masło pokroić w kostkę. W misce rozetrzeć z serem aż powstaną małe grudki (dłońmi lub mikserem z końcówką do ucierania na wolnych obrotach). Dodać przesianą mąkę z solą i zagnieść gładkie, miękkie ciasto. Podzielić na dwie równe części, obie owinąć w folię spożywczą i schłodzić min. 4h.

Do słoiczka włożyć śliwki, zalać whisky i odstawić na całą noc. Po tym czasie odsączyć śliwki, zmiksować je ręcznym blenderem na puree. Wymieszać z cukrem i mielonymi migdałami.
W osobnej małej miseczce wymieszać 3 łyżeczki cukru z cynamonem.

Schłodzone ciasto rozwałkować na koło o średnicy 30cm i grubości 3mm. Posmarować brzeg ciasta (ok. 2cm) kremową śmietanką lub roztrzepanym jajkiem. Rozsmarować równomiernie połowę nadzienia pozostawiając rant posmarowany śmietanką/jajkiem, posypać połową mielonych migdałów (30g). Ciasto podzielić na 16 równych trójkątów. Następnie każdy trójkąt ciasta rolować – od szerszej krawędzi do ostrego czubka. Gotowe układać na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. To samo powtórzyć z drugą częścią ciasta. Rogaliki posmarować śmietanką/jajkiem, posypać cukrowo-cynamonową mieszanką i schłodzić min. 2 godziny w lodówce aż będą zimne (schłodziłam całą noc).

Piec w 160st.C 45-60 minut na złoto-brązowy kolor z grzaniem góra-dół. W połowie pieczenia blaszki zamienić miejscami i obrócić o 180st. Rogaliki ostudzić na kuchennej kratce. Mogą być przechowywane w temp. pokojowej do 3 dni.

Buon Appetito! 🙂

przepis Marthy Stewart ‚Cookies’; zmodyfikowany


 

Tort Ormiański

Genialny tort na wyjątkowe okazje. Przepyszny w smaku, miodowy, karmelowy, z kawą, orzechami laskowymi i czekoladą. Wymaga by poświęcić mu więcej czasu i pracy, ponieważ samo przygotowanie należy rozłożyć na dwa/trzy dni. Efekt jest jednak zachwycający!
Zaczynamy od miodowego ciasta, które przez trzy kolejne dni nabiera smaku i odpowiedniej konsystencji w lodówce. Podzielone na siedem szczęśliwych części należy cienko rozwałkować i osobno upiec, w międzyczasie przygotowując kawowy krem na bazie ubitych jajek, masła oraz sera mascarpone. Ostudzone blaty wystarczy już tylko przełożyć polewą czekoladową i kremem, a potem najtrudniejsze – czekać! Przed podaniem tort powinien spędzić min. 3-4 dni w lodówce, po tym czasie blaty stają się mięciutkie, rozpływające w ustach a smaki wzajemnie się przenikają. Ostatniego dnia tort polecam ozdobić – dodatkową porcją polewy czekoladowej oraz chrupiącym krokantem z karmelu i orzechów laskowych.
Tort ormiański jest rewelacyjny.

składniki na ciasto:

  • 375g mąki
  • 75g mielonych orzechów laskowych lub włoskich
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 razy na czubku noża sody
  • 185g miodu
  • 185g cukru
  • 3 jajka

składniki na krem:

  • 200g masła
  • 250g serka mascarpone
  • 300g cukru
  • 4 jajka, małe
  • 4-5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej

składniki do posmarowania blatów:

  • 100g czekolady gorzkiej 81%
  • 150ml śmietanki kremówki 30%

składniki na krokant:

  • 110g orzechów laskowych, podpieczonych i bez łupin
  • 110g cukru
  • 25ml wody

składniki na polewę:

  • 50g czekolady gorzkiej 81%
  • 50ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 łyżeczka masła

Składniki na ciasto i krem powinny być w temp. pokojowej!

Przygotować ciasto. Przesiać mąkę pszenną, orzechy, proszek do pieczenia i sodę. W garnku podgrzać miód z cukrem aż się rozpuści – przestudzić. Jajka ubić na puszysty, jasny krem (6-8 minut). Zmniejszyć obroty miksera i powoli dodawać miód z cukrem (może być lekko ciepły, ale nie gorący!). Następnie w 2 partiach wsypać suche składniki, mieszać łyżką lub końcówką do ucierania na gładkie ciasto. Gotowe przełożyć do czystej, zamykanej miski i schłodzić w lodówce 3 dni.

Przygotować krem. Jajka ubić na parze z cukrem i kawą. Ostudzić. Masło utrzeć na jasny, puszysty krem, powoli dodawać jajka i mieszać aż składniki się połączą (w tym momencie mój się zwarzył!;) podgrzanie nad parą wodną uratowało krem). Dodać serek mascarpone, wymieszać do gładkości. Schłodzić. Krem można przygotować dzień przed przełożeniem ciasta.

Schłodzone ciasto podzielić na 7 równych części. Na 7 kawałkach papieru do pieczenia narysować okręgi o średnicy tortownicy (22cm). Porcje rozpłaszczać dłońmi zwilżonymi zimną wodą lub olejem rzepakowym, następnie delikatnie oprószyć mąką i cienko rozwałkować do granic okręgów. Każdy piec 12-14 minut w tortownicy 180st.C aż się zezłocą. Ostudzić na kratkach.
Posmarować ranty (lub jeśli wolicie całe blaty) ostudzonych blatów polewą przygotowaną ze 100g czekolady i 150ml śmietanki. Odstawić do momentu aż zastygnie.
Dno tortownicy wyłożyć krążkiem papieru do pieczenia, włożyć pierwszy blat ciasta, posmarować 1/7 kremu nie dochodząc do samych brzegów. Powtórzyć do ostatniego blatu, którego nie smarujemy już kremem. Ciasto lekko dociskamy i schładzamy aż tort będzie stabilny (schłodziłam całą noc). Boki posmarować ostatnią częścią kremu i włożyć do lodówki pod przykryciem na 2-3 dni.

Przygotować krokant. Z cukru i wody ugotować złotobrązowy karmel, wsypać orzechy i wymieszać. Całość przełożyć na blaszkę wyłożoną posmarowanym olejem papierem do pieczenia. Po ostudzeniu grubo posiekać lub zmiksować w malakserze.
Przygotować polewę czekoladową. Śmietankę i masło podgrzać w garnuszku, wyłączyć ogień, dodać czekoladę i wymieszać na gładko.

Wykończenie. Wierzch ciasta polać polewą czekoladową. Boki ozdobić krokantem orzechowym dociskając do ciasta. Tort przechowywać w chłodnym miejscu. Po rozkrojeniu z każdym dniem lepszy.

Buon Appetito! 🙂

przepis zmodyfikowany, oryginał znajdziecie na blogu White Plate oraz Fotoforum