Film kulinarny. Toskania. Cantuccini z miodem i migdałami.

Cantuccini. Delikatnie słodkie, włoskie ciasteczka, podobne do sucharków lecz o wiele smaczniejsze i mniej twarde. Pieczemy je dwukrotnie w piekarniku w niższej niż zazwyczaj temperaturze – raz w postaci podłużnego bochenka, a następnie pokrojonych ukośnych ciasteczek. Są kruche, chrupiące i można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce. Oryginalne cantuccini składają się z jajek, cukru, mąki, spulchniaczy oraz dużej ilości migdałów. Ja swoje wzbogaciłam dodatkowo o miód, likier Amaretto i masło, by miały przyjemniejszą konsystencję oraz łagodniejszy smak.

Są to ciastka idealne do maczania w mlecznej kawie, mocnym espresso, słodkiej herbacie lub deserowym winie. Cantucci pochodzą z Toskanii, raju na ziemi na długo pozostającym w pamięci. Film który możecie dziś zobaczyć to tegoroczne toskańskie migawki z wplecionymi scenami przygotowywania ciasteczek. W kwestii wytłumaczenia – chciałam pokazać go Wam jeszcze końcem sierpnia, ale niestety problemy techniczne do tej pory nie pozwalały na publikację. Całe szczęście dość zaskakująco rozwiązały się kilka dni temu, więc nareszcie mogę napisać: zapraszam do obejrzenia! oczywiście w jakości HD 😉

składniki:

  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 75g cukru trzcinowego
  • 75g miodu
  • 1 łyżka likieru Amaretto
  • 315g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody
  • duża szczypta soli
  • 75g masła, roztopionego
  • 250g migdałów

Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 150 st.C. Jajka, żółtka, cukier, miód i likier ubić na gęsty jasny krem. Osobno przesiać suche składniki. Do ubitej masy jajecznej dodawać na zmianę sypkie produkty i ostudzone masło. Na koniec dodać migdały i równomiernie rozprowadzić je w cieście. Z ciasta uformować dwa podłużne bochenki. Piec 25 minut. Następnie ostudzić 10-15 minut i pokroić lekko na ukos ostrym nożem na ciastka grubości ok. 1,5 cm. Rozłożyć na blaszce i piec dodatkowe 20 minut – w połowie pieczenia obracając ciasteczka ‚spodem na wierzch’ by równomiernie się zarumieniły. Ostudzić w uchylonym piekarniku.

Buon Appetito! 🙂

 

 

Torcik cytrynowo-makowy (Lemon Poppy Seed Cake)

Roses Cake to ciasto dla Wszystkich lubiących słodkości nie tylko pyszne, ale i pięknie się prezentujące, oryginalnie lub po prostu urocze. Znane jest szczególnie na zagranicznych stronach kulinarnych ze względu na charakterystyczne zdobienie w kształcie róż, przygotowywanych najczęściej z kremu maślanego na bazie bezy szwajcarskiej tzw. swiss meringue buttercream. Krem ten to najprawdopodobniej najprostsza droga do wykonania perfekcyjnych zdobień na tortach, ciastach lub babeczkach, które nie tylko łatwo przy jego udziale przygotować, ale również bardzo dobrze przechować. Przyznaję, że w smaku nie można oczekiwać zbyt wiele, ale nie jest też najgorszy! Wykorzystując go warto jednak zainwestować w ulubiony smak samego ciasta, dlatego ja prezentuję połączenie cytryny i maku, bo tutaj jestem całkowicie nieobiektywna.. 🙂

Blaty do tortu przygotowałam wzorując się nieco na popularnym cieście o wdzięcznej nazwie ‚piegusek’. Naprawdę dobry przepis – ciasto jest wysokie (szczegóły pod przepisem), bardzo równo rośnie, jest świetne w smaku i konsystencji. Do przełożenie użyłam dwóch kremów – cytrynowego budyniu (lemon curd) oraz miksu sera mascarpone z cytrynowym budyniem. Do ozdoby wyżej przedstawiony krem maślany, który oczywiście możecie pominąć, o czym również wspominam pod przepisem.

Torcik ten to idealne ciasto do upieczenia o każdej porze roku, dnia i nocy, z i bez okazji 🙂 A jeśli mieliście okazję spróbować babeczek cytrynowo-makowych klik to ten wypiek na pewno Wam posmakuje. Bardzo polecam!

składniki na blaty makowe:

  • 8 białek
  • 2 żółtka
  • 200g cukru
  • 170g mąki pszennej
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • duża szczypta soli
  • 100g masła, roztopionego
  • 100g maku
  • skórka otarta z 1 cytryny

składniki na krem cytrynowy:

  • 200ml soku cytrynowego
  • 200ml wody
  • 150g cukru (lub do smaku)
  • skórka otarta z 1 i 1/2 cytryny
  • 40g mąki ziemniaczanej
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki masła
  • 80ml śmietanki kremówki 30%

składniki na krem śmietankowo-cytrynowy:

  • 250g serka mascarpone
  • 200ml śmietanki kremówki 30%
  • 300g kremu cytrynowego
  • 2 łyżki cukru pudru, płaskie (lub do smaku)

składniki na poncz:

  • 250ml herbaty
  • 25ml likieru cytrynowego

składniki na krem maślany (opcjonalnie, do ozdoby):

  • 4 białka
  • 180g cukru
  • szczypta soli
  • 370g masła, miękkiego
  • 1 łyżeczka likieru cytrynowego
  • żółty barwnik spożywczy (opcjonalnie)

Składniki na ciasto powinny być w temp. pokojowej.

Biszkopt makowy. Dno tortownicy* wyłożyć papierem do pieczenia. Przesiać mąkę, proszek, sodę i sól. Białka ubić na sztywno z cukrem, zmniejszyć obroty miksera i dodawać po jednym żółtku. Następnie na zmianę suche składniki i ostudzone masło oraz na koniec mak i skórkę z cytryny – mieszać ręcznie lub na bardzo wolnych obrotach by ciasto nie opadło. Przelać do foremki i piec 35-45 minut w 170st.C do suchego patyczka. Ostudzić, a potem przekroić na 4 równe blaty.

Krem cytrynowy. Wszystkie składniki (bez masła i kremówki) umieścić w garnuszku o grubym dnie. Wymieszać aż się połączą, następnie cały czas mieszając podgrzewać na malutkim ogniu aż budyń zgęstnieje. Krem ściągamy z ognia, dodajemy masło i śmietankę, mieszamy, nakrywamy folią spożywczą i studzimy.

Krem śmietankowy: Zmiksować serek, śmietankę i cukier na gładki, gęsty krem. Dodać 300g kremu cytrynowego i jeszcze raz zmiksować.

Pierwszy blat ciasta nasączyć, posmarować 1/3 pozostałego kremu cytrynowego, następnie częścią kremu śmietankowo-cytrynowego. Nakryć kolejnym blatem ciasta i czynności powtórzyć. Całe ciasto posmarować resztą kremu śmietankowo-cytrynowego. Schłodzić przed podaniem minimum 2h.

**Krem maślany. W pasującym do misy miksera garnku zagotować wodę. Zmniejszyć ogień na najmniejszy. Do misy miksera wlać białka, dodać cukier i sól. Mieszać ręczną trzepaczką aż cukier całkowicie się rozpuści – najlepiej sprawdzić opuszkami palców. Następnie ubijać mikserem ok. 10 minut aż piana będzie bardzo gęsta i całkowicie ostudzona. Zmieniamy przystawkę miksera na mieszadło i dodajemy po łyżce masła. W tym momencie pojawia się efekt zważenia się masy, ale tak ma być 🙂 Gdy białka połączą się z masłem dodajemy likier oraz barwnik spożywczy. Część kremu rozsmarowujemy cienką warstwą na wierzchu i bokach schłodzonego ciasta. Pozostały krem w kilku partiach przekładamy do rękawa z odpowiednią końcówką i wyciskamy ozdobny wzór na cieście. Schładzamy 10-15 minut przed podaniem. Przechowujemy w lodówce.

Buon Appetito! 🙂

*moja ma 18cm, ale ponieważ ciasto jest bardzo wysokie możecie spokojnie użyć jakiejkolwiek w przedziale 18-24cm – im mniejsza średnica tym wyższa powinna być foremka (z foremki 18cm biszkopt ma 8cm wysokości), im większa średnica tym biszkopt niższy, dlatego przekroicie go najprawdopodobniej w pewnym momencie na 3, a nie 4 blaty.

**jeśli zdecydujecie się przygotować krem maślany możecie hojnie nakładać krem śmietankowo-cytrynowy między blaty, do posmarowania boków i wierzchu wystarczy tylko jego cienka warstwa. Jeśli nie – musicie odłożyć go więcej do posmarowania zewnętrznej części tortu, można też z powodzeniem zwiększyć ilość serka mascarpone i śmietanki w kremie cytrynowo-śmietankowym o np. 20-25%, ale nie jest to konieczne.

przepis na krem maślany od Marty Stewart


Krucha szarlotka z budyniem marcepanowym

Nieco odmieniona wersja mojego ulubionego ciasta tego lata klik. Wypróbowane już kilkakrotnie z różnymi owocami i dodatkami. Za każdym razem smakowało tak samo świetnie, dlatego na blogu nie mogło zabraknąć jesiennego wydania – z jabłkami, odrobiną cynamonu i grubą warstwą marcepanowego budyniu. Polecam.

składniki na kruche ciasto:

  • 150g mąki pszennej
  • 50g cukru pudru
  • duża szczypta soli
  • duża szczypta cynamonu (lub więcej jeśli lubicie)
  • 100g masła, pokrojonego w kostkę
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka gęstej śmietany

składniki na budyń:

  • 625ml mleka
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 duży budyń śmietankowy (64g)
  • 175g marcepanu
  • 2 łyżki likieru migdałowego Amaretto

składniki na kruszonkę:

  • 80g mąki pszennej
  • 60g masła, pokrojonego w kostkę
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • duża szczypta cynamonu (lub więcej jeśli lubicie)
  • 50g marcepanu, startego na tarce o dużych oczkach

oraz:

  • 400g jabłek – waga po obraniu i wydrążeniu
  • sok z 1/2 cytryny
  • 75g marcepanu

Przygotować ciasto. Foremkę 21x21cm wyłożyć papierem do pieczenia. Mąkę, cukier, cynamon i sól przesiać na kuchenny blat. Dodać masło. Szybko posiekać nożem, aż tłuszcz będzie w bardzo drobnych kawałeczkach. Dodać żółtka oraz śmietanę, posiekać jeszcze chwilę nożem, a następnie szybko zagnieść dłońmi na gładkie ciasto. Następnie dno foremki wyłożyć ciastem (można rozwałkować między dwoma kawałkami folii spożywcze lub jak ja wylepić palcami). Schłodzić 1h w lodówce. Ciasto ponakłuwać widelcem i piec ok. 20 minut w temp. 175st.C na złoty kolor. Ostudzić.

Przygotować budyń. 500ml mleka zagotować z cukrem i marcepanem. Pozostałe mleko wymieszać z budyniem. Gdy marcepan się rozpuści a mleko będzie gorące, powoli wlewać masę budyniową, mieszać aż wyraźnie zgęstnieje. Zestawić z ognia, następnie dolać likier. Budyń przykryć folią spożywczą i ostudzić.

Przygotować jabłka i kruszonkę. Jabłka pokroić w grubą kostkę, wrzucić do zimnej wody wymieszanej z sokiem cytrynowym*. Masło rozetrzeć z mąką i cukrem na kruszonkę. Wymieszać z marcepanem.

Na ostudzony spód rozłożyć równomiernie odsączone owoce i pokruszone 75g marcepana, przykryć budyniem, posypać kruszonką. Piec 30-40 minut na złoty kolor. Ostudzić przed krojeniem. Przechowywać w lodówce.

Buon Appetito! 🙂

*jeśli jabłka są bardzo twarde polecam poddusić je 3-4 minuty.

Babeczki czekoladowo-marcepanowe ze śliwkami

Podobno to już ostatnie dni sezonu na węgierki. Co w tym roku przygotowaliście? Puszyste drożdżowe? Słodkie powidła? Kruchą tartę? Wiem na pewno, że część z Was upiekła sernik z konfiturą klik (co bardzo mnie cieszy), dla drugiej to już naprawdę najwyższy czas! A na zakończenie śliwkowych wypieków polecam Wam również babeczki. Tak, znowu 🙂 Czasami zastanawiam się czy nie ma ich u mnie za dużo.. Jednak każde kolejne mają w sobie coś wyjątkowego, a ja nie potrafię ich sobie odmówić, dlatego blog radośnie się nimi zapełnia. Te są bardzo miękkie, choć zwarte i wilgotne, pachnące czekoladą oraz marcepanem, z karmelową śliwką na spodzie.. wierzchu?

składniki na babeczki:

  • 22-24 śliwki węgierek
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki miodu
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 80g cukru
  • 1 łyżka likieru czekoladowego
  • 150g masy marcepanowej
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 65g masła
  • 75ml mleka
  • 85g mąki pszennej
  • 80g mielonych migdałów
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao
  • po dużej szczypcie (1/8 łyżeczki) proszku do pieczenia, sody i soli
  • 2 duże łyżki jogurtu greckiego
  • garść płatków migdałowych (opcjonalnie)

Śliwki wypestkować. Na patelnię wsypać cukier i dodać miód. Gdy powstanie karmel dodać masło, potem śliwki rozcięciem w dół. Poddusić 3-4 na małym ogniu aż odrobinę zmiękną. Ostudzić w karmelu.

Dwie foremki na muffinki wyłożyć papilotkami*. Masło roztopić w garnuszku razem z pokruszonym marcepanem i mlekiem – łatwo przypalić, dlatego cały czas należy mieszać. Do ciepłej dodać czekoladę i wymieszać na gładką masę, ostudzić. Do miski przesiać mąkę, zmielone migdały, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Jajka, żółtka, cukier i likier ubić na gęstą, jasną pianę. Do ubitych jajek wlewać masę marcepanowo-czekoladową, mieszać na małych obrotach miksera. Następnie dodawać na zmianę suche składniki i jogurt. Na dno papilotek nałożyć po dwie połówki śliwki, łyżeczkę karmelowego soku z duszenia śliwek, a potem dopełnić ciastem, można posypać płatkami migdałowymi. Piec 12-15 minut w 180st.C do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce.

Buon Appetito! 🙂

*przepis na ok. 22-24 babeczki.


 

Chutney jabłkowy

Pozostając w temacie domowych przetworów – chutney. Znacie? Lubicie? Dla niewtajemniczonych chutney (czyt. czatnej) to gęsty sos/konfitura (w zależności od konsystencji) będący doskonałym dodatkiem do wielu potraw, a wywodzący się i serwowany przede wszystkim w kuchni indyjskiej. Przeglądając internet w poszukiwaniu ciekawego przepisu, znalazłam dziesiątki różnych pomysłów proponowanych smaków i składników. Łącząc całą masę wiadomości i ciekawostek podaję Wam przepis, który wydaje mi się bardzo trafia w polskie gusta. Jest tu dużo jabłek, cebuli, przełamujący słodycz ocet, a dla aromatu przyprawy korzenne tj. cynamon, imbir, goździki, kardamon, liść laurowy. Chutney wspaniale pasuje do mięs, pieczywa i serów – polecam spróbować grzanek pełnoziarnistego chleba z serem z niebieską pleśnią i sporą łyżeczką czatneja – pyszne!

Z podanego przepisu możecie również przygotować doskonały chutney śliwkowy. Najlepiej zmniejszyć ilość cebuli i cukru oraz dodać garść posiekanych śliwek wędzonych.

składniki:

  • 1,2kg jabłek
  • 600g cebuli
  • 125ml wody
  • 80ml octu jabłkowego
  • 275g cukru
  • 1 listek laurowy
  • 5 ziaren kardamonu
  • 5 goździków
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • po 2 szczypty soli i pieprzu

Jabłka i cebulę obrać. Cebulę drobniutko poszatkować, jabłka wydrążyć i pokroić w kostkę. Tak przygotowane składniki wraz z pozostałymi wrzucić do szerokiego garnka, nakryć pokrywką i dusić ok. 35-45 minut. Ściągnąć pokrywkę, smażyć tak długo aż osiągnie odpowiednią konsystencję (u mnie ok. 30 minut). Można pasteryzować.

Buon Appetito! 🙂

Sernik ze śliwkowo-różaną konfiturą

Przepisu na konfiturę ze śliwek z różą nie możecie pominąć! Jedynie cztery składniki i około kwadrans przygotowania to sposób na jedne z lepszych powideł. A jestem przekonana, że u wielu z Was od kilku dni roznosi się w kuchni zapach jesiennych przetworów. Wystarczy że dodacie do części różę i zobaczycie jakie to dobre – na grzankę, do naleśnika, kruchego ciasteczka lub przepysznego sernika jaki Wam dziś prezentuję. Masę serową dodatkowo perfumujemy różaną wodą*, która wraz z konfiturą nadaje ciastu przepiękny aromat oraz niepowtarzalny smak. Naprawdę polecam i zachęcam do wypróbowania.

*do kupienia np. w Kuchniach Świata.

składniki:

  • 500g śliwek
  • 2-3 łyżki cukru trzcinowego*
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki konfitury różanej
  • 100g biszkoptów
  • 2 łyżki roztopionego masła
  • 900g twarogu, zmielonego 2-3krotnie
  • 250g sera mascarpone
  • 350g mleka skondensowanego, słodzonego
  • 4 jajka
  • 3-4 łyżki wody różanej
  • 2 łyżeczki proszku budyniowego lub mąki ziemniaczanej, płaskie

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej.

Najpierw przygotować na patelni karmel z cukru i łyżki wody – podgrzewać na małym ogniu, aby nie przypalić. Owoce wypestkować i dodać do złotobrązowego karmelu. Wymieszać i podgrzewać pod przykryciem aż owoce się rozpadną, dolać sok cytrynowy i smażyć już bez przykrycia, aż całość ładnie zgęstnieje. Ostudzić i wymieszać z konfiturą różaną (można również dolać dodatkowo wodę różaną do smaku).

Dno tortownicy 21-24 cm wyłożyć krążkiem papieru do pieczenia (na dno tortownicy kładziemy większy średnicą krążek papieru do pieczenia, nakładamy obręcz i zaciskamy by papier wystawał poza tortownicę). Ciastka pokruszyć w blenderze, dodać masło i wymieszać. Przesypać do tortownicy i docisnąć do dna. Podpiec 5 minut w 170st.C, ostudzić. Na najniższą półkę piekarnika położyć naczynie z gorącą wodą. Do misy miksera włożyć zmielony twaróg i mascarpone. Miksować na wolnych obrotach miksera aż się połączą, następnie dolać mleko skondensowane, potem dodawać po jednym jajku, a na koniec wodę różaną i przesianą mąkę ziemniaczaną lub budyń. Na przestudzony spód nakładać masę serową przekładając śliwkowo-różaną konfiturą. Piec 15 minut w 170st.C, następnie 40-50 minut w 125st.C, aż sernik się zetnie. Ostudzić, a następnie schłodzić kilka godzin w lodówce. Przed podaniem można udekorować polewą z białej czekolady i różanymi płatkami.

Buon Appetito! 🙂

*ilość cukru najlepiej dostosować do słodkości owoców. Należy również pamiętać, że konfitura różana jest bardzo słodka.


 

Rose Cupcakes (babeczki różane)

Jedno z lepszych połączeń – róża i świeże figi. We wspaniałych babeczkach z figowo-różanym nadzieniem oraz kremem, aromatyzowanych różaną wodą i konfiturą. By dodatkowo podkreślić ich główny składnik polecam ozdobić babeczki za pomocą rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki oraz płatkiem róży i ewentualnie syropem z konfitur.

Poniżej podaję też kilka propozycji zastąpienia fig – jeśli ich nie lubicie lub macie problem z kupnem. A niedługo zapraszam również na jeszcze jedno bardzo udane połączenie kwiatowo-owocowe.

składniki na babeczki (12 sztuk):

  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 75g cukru
  • 1 łyżeczka wody różanej
  • 135g białej czekolady
  • 50g masła
  • 30ml śmietanki kremówki (2 łyżki)
  • 110g mąki pszennej
  • 60g mąki migdałowej (migdałów zmielonych na proszek)
  • 1/8 łyżeczki proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli
  • 75ml jogurtu naturalnego
  • 3-4 łyżki konfitury różanej

składniki na krem:

  • 150g serka mascarpone
  • 100ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżeczki konfitury różanej
  • kilka kropi wody różanej

nadzienie (do wyboru):

  • 2 duże świeże figi, pokrojone w kostkę
  • 2 garście malin, pokrojone w kostkę
  • 12 łyżeczek dżemu malinowego
  • 12 łyżeczek powideł śliwkowych
  • 12 łyżeczek konfitury różanej
  • 1-2 łyżeczki wody różanej

oraz:

  • 12 płatków róży (do ozdoby)

Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami. Jajka, żółtka, cukier i wodę różaną ubić na gęstą, jasną pianę. Śmietankę podgrzać z masłem w garnuszku i ciepłą zalać czekoladę, wymieszać na gładką masę. Do miski przesiać mąkę, migdały, proszek do pieczenia i sól. Do ubitych jajek wlewać czekoladę, mieszać na małych obrotach miksera. Następnie dodawać na zmianę suche składniki, konfiturę i jogurt. Gotowym ciastem napełnić papilotki. Piec 14-16 minut w 175st.C do suchego patyczka. Ostudzić na kuchennej kratce. Następnie wyciąć środki babeczek i napełnić je owocami skropionymi wodą różaną / powidłami śliwkowymi / dżemem malinowym wymieszanymi z wodą różaną lub konfiturą różaną.

Serek mascarpone ubić z kremówką. Dodać konfiturę oraz wodę różaną i jeszcze raz zmiksować. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką ‚gwiazdką’ i ozdobić babeczki na kształt róży. Wierzch można udekorować płatkami róży.

Buon Appetito! :)

 


 

Ciasto z musem jabłkowym

Proste, ucierane, maślano-mleczne ciasto z jabłkowym musem i delikatnym zapachem wanilii. Bardzo długo utrzymuje świeżość. Jeśli próbowaliście już ciasta czekoladowego z czerwonym winem klik lub irlandzkim piwem klik, to na pewno Wam posmakuje, ponieważ to podobna wersja – oczywiście o innym smaku. Polecam!

składniki na mus:

  • 2 jabłka
  • 1 łyżka cukru
  • sok z 1/2 cytryny

składniki na ciasto:

  • 300g masła
  • 170g cukru
  • 55g białej czekolady
  • 4 jajka, średniej wielkości
  • 4 łyżki cukru waniliowego
  • 45g jogurtu naturalnego
  • 305g mąki pszennej
  • 65g mleka w proszku
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli
  • 250ml mleka

Wszystkie składniki powinny być w temp. pokojowej!

Do miski nalać ok. 1 szklanki wody, dodać sok z 1/2 cytryny. Jabłka obrać i wydrążyć. Pokroić w kostkę, wrzucić do wody z sokiem by nie ściemniały. Gdy już wszystkie będą pokrojone, odsączyć i włożyć do garnka z cukrem. Dusić pod przykryciem aż jabłka nieco zmiękną, ale wciąż będą trzymały kształt.

Dużą foremkę z kominkiem* nasmarować masłem i wysypać mąką. Piekarnik nagrzać do 170st.C. Masło ubić z cukrem do momentu aż się rozpuści i powstanie jasna, puszysta masa (ok. 10 minut). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, ostudzić. Jajka ubić z cukrem waniliowym na gęsty krem. Suche składniki przesiać. Do masła dodać ubite jajka, potem czekoladę i jogurt, wymieszać. Następnie dodawać na zmianę mleko i suche składniki. Część ciasta przełożyć do foremki, nałożyć mus owocowy, nakryć kolejną częścią ciasta i musem, na koniec równomiernie rozsmarować pozostałe ciasto. Piec 40-50 minut do suchego patyczka. Ostudzić w foremce na kuchennej kratce.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

Buon Appetito! 🙂

*moja ma średnicę 25cm, kominek 6cm.



Sernik z gorzką czekoladą, czerwonym winem i gruszkami

Jestem pewna, że takiego sernika jeszcze nie jedliście! Ba! całkiem możliwe że również nie widzieliście. Zabrzmi to pewnie zabawnie, ale ja po raz pierwszy zobaczyłam go.. we śnie. Po obudzeniu wiedziałam, że muszę zrealizować ten przepis, a na wakacjach fajne jest to że każdy kolejny lepszy/gorszy pomysł mogę od razu wypróbować i zaprezentować na blogu. 

Trzy smaki – gorzka czekolada, czerwone wino i gruszki. Trio idealne. Bardzo dobrze zgrało się w moim serniku, dlatego w 100% jeszcze do niego wrócę. Ciasto jest bardzo kremowe, czekoladowe i cudownie rozpływające się w ustach. Zupełne przeciwieństwo naszego polskiego sernika, zwartego i konkretnego. Jednak jakie pyszne… Zatopione w serowej masie gruszki są bardzo aromatyczne i winne, polecam przygotować je dzień przed pieczeniem – dzięki temu zarówno czerwone wino jak i przyprawy (cynamon, goździki, kardamon, czarny pieprz oraz sok i skórka pomarańczowe) będą miały więcej czasu, by odpowiednio doprawić owoce.

Sernik jest wyjątkowo elegancki, oryginalnie się prezentuje i jest oczywiście przepyszny, dlatego to cudowny deser by komuś zaimponować, a jednocześnie za bardzo się nie narobić 😉 Może skusicie się by zaserwować go na niedzielny obiad? Gorąco polecam!

składniki:

  • 5 gruszek*
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • przyprawy – laska cynamonu, kilka goździków, ziaren kardamonu i czarnego pieprzu
  • mała pomarańcza
  • butelka czerwonego wina
  • 100g ciasteczek Oreo, u mnie połowa z i połowa bez kremu
  • 2-3 łyżki roztopionego masła
  • 750g twarogu, zmielonego 2-3krotnie
  • 250g sera mascarpone
  • 200g gorzkiej czekolady
  • 200g cukru drobnego
  • 4 jajka
  • 2 łyżeczki proszku budyniowego lub mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki gorzkiego kakao

Gruszki najlepiej przygotować dzień wcześniej, by nabrały ładnego koloru i aromatu. Owoce obrać ze skórki. Do garnka wlać wino, dodać przyprawy, pomarańczę pokrojoną na ćwiartki i cukier. Do ciepłego wina włożyć gruszki tak by płyn całe je zakrywał, podgrzewać ok. 30-40 minut aż nabiorą koloru i nieco zmiękną (nie mogą się rozgotować!). Gruszki ostudzić w winie, potem przykryć i schować do lodówki najlepiej na całą noc .

Dno tortownicy 24cm wyłożyć krążkiem papieru do pieczenia (na dno tortownicy kładziemy większy średnicą krążek papieru do pieczenia, nakładamy obręcz i zaciskamy by papier wystawał poza tortownicę). Ciastka pokruszyć w blenderze, dodać masło i wymieszać. Przesypać do tortownicy i docisnąć do dna. Schłodzić na czas przygotowania masy serowej.

Piekarnik nagrzać do 170st.C. Na najniższą półkę położyć naczynie z gorącą wodą. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Do misy miksera włożyć zmielony twaróg, mascarpone i cukier. Miksować na wolnych obrotach aż się połączą a cukier rozpuści, następnie dolewać lekko ciepłą czekoladę, wbijać po jednym jajku za każdym razem dokładnie miksując by składniki się połączyły, na sam koniec przesiane kakao i mąkę ziemniaczaną. Masę serową przelać na ostudzony spód.

Gruszki osuszyć na papierowym ręczniku. Przyciąć odrobinę spody – na równo, by prosto stały. Włożyć do masy serowej. Sernik piec 15 minut w 170st.C, następnie 50-60 minut w 125st.C aż się zetnie. Ostudzić, następnie schłodzić kilka godzin w lodówce. Przed podaniem ozdobić polewą przygotowaną w kąpieli wodnej z gorzkiej czekolady, wina i śmietanki. Ciasto najlepiej kroić lekko ogrzanym nożem.

Buon Appetito! 🙂

*najlepsze są te mniej dojrzałe, twarde.

**jeśli masz niską tortownicę użyj takiej o większej średnicy.


Strudel z ciasta filo z jabłkami i żurawiną

Strudle są dwa. Pierwszy (przeze mnie bardziej znany) austriacki, z ciasta cienkiego jak chusteczka, bardzo popularny na narciarskich stokach, obowiązkowo oprószony cukrem pudrem i polany sosem waniliowym. Must-eat podczas alpejskich wyjazdów. To nie jest najbardziej reprezentacyjne ciasto na Czekoladowym Kocie, ale na pewno.. jedno z najmniej kalorycznych ha! 🙂 Dzisiaj bardzo je Wam polecam. Na drugiego strudla – tyrolskiego z kruchego ciasta – może zaproszę Was za jakiś czas, bo wczorajsza dostawa jabłek zobowiązuje!

składniki:

  • duży płat ciasta filo*
  • 5 jabłek
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/2 łyżeczki cynamonu (lub więcej)
  • garść żurawin
  • 3-4 łyżki likieru wiśniowego
  • 1-2 łyżki masła, roztopionego (opcjonalnie)

Żurawiny namoczyć w likierze wiśniowym, najlepiej dzień wcześniej. Cukier rozpuścić w soku cytrynowym. Jabłka wydrążyć i pokroić na cienkie plasterki. Wymieszać je z sokiem cytrynowym i cynamonem do smaku. Na cieście równomiernie rozłożyć jabłka, posypać odsączonymi żurawinami. Ciasto zwinąć wzdłuż dłuższego boku, dociskając i formując rulon. Posmarować roztopionym masłem i piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez 35-45 minut aż ładnie się zarumieni. Przed podaniem posypać cukrem pudrem. Polecam podawać z sosem waniliowym.

Buon Appetito! 🙂

*z filo wykonanego domowym sposobem z 1/4 tego przepisu